Alia, to masz męża terrorystę)
Ja tez bym nie ukrywała czegoś przed mężem. Konta niby osobne i wydatki osobiste autonomiczne, ale jakoś tak... Głupio by mi było. A jak już pisałam, nie da się przeprowadzić manewru "nie zauważy".
Ale myślę, że jestemy bliżej, niż dalej akceptacji mojej chustomanii - przy nowej Zarze (Shilo, dzięki, jest pięeekna!) tylko jęknął, i stwierdził, że przecież to już piata (a w rzeczywistości czwarta, w tym jedna pojechała w świat propagować chustowanie).
Nie jest źle - jak zacznę wiązać małą na plecach, kupię jakoś sprytnie jeszcze jedną króciutką