"A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
ha ha, tos mnie rozbawila...zdziwisz sie, ale jakie zasady panuja w biznesie (malym czy duzym), to ja dobrze wiem.
roszczeniowe paniska odprawiam z kwitkiem, natomiast NORMALNE osoby traktuje z takim szacunkiem, jaki one okazuja mnie. bo tak to wlasnie ma byc. jin i jang, respect i obopolne zadowolenie.
jeszcze chcesz cos wiedziec?
ja sie nie emocjonuje, ja sie smieje.
no wlasnie-bo zdjela Natalia szyld z zewnatrz i nie oglasza juz nowosci, a to wzbudza negatywne emocje jak widac nadal. bo wczesniej oglaszala malo konkretnie, teraz nie oglasza wcale.i jak tu dogodzic??
dobrze napisal mlody Stuhr w ostatnim Zwierciadle,ze Polaka zawsze poznac mozna po nabzdyczeniu.
poziom nabzdyczenia wsrod niektorych tutaj osiaga stan krytyczny, zdaje sie
acha dodam jeszcze, bo widze ze ciezko tu z metafora trafic i trzeba wprost-ja sie na Natalie nie obrazam ze przestala, jak chce,to sobie cos zawsze kupie prosto ze sklepu, kolejki mi niepotrzebne. ja wlasnie ją popieram, ze uciekla.
wiem za to, ze niektorym dziewczynom (i moze chlopakom) jest przykro, ze tak sie stalo. no ale coz, taki kram.
Ostatnio edytowane przez green_naranja ; 06-04-2011 o 16:07