Maru-Maruyama
bardzo fajna przewiewna chusta
te zmam i tez kocham
![]()
Maru-Maruyama
bardzo fajna przewiewna chusta
te zmam i tez kocham
![]()
Kasia mama Kornelii, Misi i Franka
ja mam dwie "legendy"
moja osobistan numer 1 to Hoppkowa Casablanca
pierwsza moja tkana, ktora kupilam i na ktorej cwiczylam wiazania jeszcze przed urodzeniem Niny, dosc mocno przerazona cala sytuacja, ale zdeterminowana by nosic.
w ubieglym roku glupia ja zafarbowalam, po czym zniesmaczona utrata tej kremowej bielu (to juz nie bylo to samo!) sprzedalam, i...zakupilam nowa, dziewiczą
kocham ją szalenie, uwazam ze to jedna z najpiekniejszych chust, a ta faktura...cudo. no i jaka mila cena
a druga moja osobista legenda (i przy okazji legenda w ogole chyba) jest slawetny Pamir.
najpierw nie rozumialam, o co chodzi z ta chusta, szczegolnie patrzac na cene. no trzeba chyba byc chorym, by tyle zaplacic za chuste, myslalam sobie dlugo. a potem zachorowalam i zaczelam szukac,glownie z ciekawosci. niestety-trafila sie nowka w pudelku jeszcze na TBW, prosto z Czech. niestety, bo nie oparlam sie i mocno zubozalam;/
no ale kiedy przyszla, kiedy sobie ja obejrzalam pod swiatlo, porozciagalam w palcach, a potem, po wypraniu-zamotalam...moge z reka na sercu powiedziec, ze dla mnie zadna inna chusta sie nie umywa. czuc te magie recznej roboty, nieregularnosc wzoru, a poza tym-nosnosc i solidnosc przy wiazaniu...
szkoda tylko, ze obrosla taka legenda ( w tym niezbyt fajnym wymiarze cenowym), ze ciezko ze spokojnym sumieniem miec Pamira i chciec ponadto inne chusty tez.
Dla mnie również Inka(stara, złamana)- po pierwsze jest piękna, po drugie uniwersalna-czyli dość miękka dla malucha i dość nośna dla starszaka, po trzecie odporna na upływ czasu. Pomimo, że nie jest limitem i nie chodzi za jakieś niebotyczne sumy, jest dla mnie niesprzedawalna. Główny argument-mam wrażenie, że spokojnie do wnuka ta szmata wytrzyma bez baboli i wyblaknięć.
legendą na tym forum był też indacz kaszmirowy, ale ten pierwszy, szary
swego czasu bywały tu jeszcze aukcje
i własnie w takiej aukcji kaszmir (Ani?) zmienial wlasciciela - ależ to były emocje!
jaka walka!
By dziecko się uczyło, To dla dobra sprawy, Wpójmy mu, że Świat, cały, Jest bardzo ciekawy.
Każda dziedzina wiedzy warta jest zachodu. Najlepiej gdy ich pozna, wiele już za młodu.
by Anonim z sieci
Tu i Teraz.
Oj tak, i indio kaszmirowe i nino silk rzeczywiście są niesamowite. Kaszmir jest cudnie mięciutki i jak się go wiąże, to czuć że to bardzo miła wełenka. A nino jest niesamowite. Jeszcze nie miałem bardziej miękkiej i miłej chusty. I to od nowości, bez łamania![]()
A licytacje tego rodzaju chust na ebay'u zasługują w pełni na miano "legendarnych".
Andrzej tata Julki (17.03.2008) i Alicji (20.04.2011)