A może spróbować nakładki na sedes? Ja pracuję w żłobku i wiele mamy dzieciaków "nocnikoopornych", a nakładkę załapały od razu, bo im się spodobało, że mogą siadać na sedes tak samo jak dorośli. Wiadomo, że nie od razu dziecko się nauczy do tego kibelka załatwiać, ale przynajmniej, żeby się oswoiło z samym siadaniem. A może akurat jej się spodoba i pójdzie trochę łatwiej?