-
Chustonoszka
Dzięki za podzielenie się tym jak ubieracie swoje dzieci... Sprawię sobie getry i poluję na te spodenki chińskie, bo zdejmowanie-zakładanie-zdejmowanie-zakładanie trochę mnie denerwuje
Ja od piątku próbuję łapać siki i kupę i muszę powiedzieć, że to, co obserwuję, jest niesamowite. Opracowałam wreszcie pewny chwyt, pierwszy raz podtrzymałam nad miseczką... i dalej już poszło. Mam wrażenie, że M. załapał bardzo szybko, że siku można zrobić poza pieluchą. Już od dawna, ile razy zdarzało mu się robić siku podczas zmiany pieluchy, zachęcałam go o tego, i używałam odpowiednich dźwięków (psśśś na siku alb eee, gdy szła kupa, więc dźwięki już znał). Teraz je powtarzam. Na 10 propozycji skorzystania z nocnika (czyli u nas miseczki) w 8 korzysta. Pieluchy M. nadal zakładam, razem z otulaczem, jeszcze nie jestem gotowa na rezygnację.
Jako neofitka wpadłam w taką fazę, że wszystkie sygnały - marudzenia etc. interpretuję jako chęć siku, pewnie za jakiś czas będę bardziej precyzyjna
Ale wiele razy się sprawdza.
Na przykład podczas karmienia - do tej pory wypuszczanie piersi i niecierpliwość tłumaczyłam sobie inaczej - w końcu w mądrych książkach piszą: złe przystawienie, zbyt szybki wypływ pokarmu itp... A dziecku może się po prostu chcieć siku! Sprawdziłam na własnym
W ogóle wiele marudnych zachowań, popłakiwań ma swoje źródło w potrzebach fizjologicznych i teraz to rozumiem i widzę. Może u starszego dziecka, które rzeczywiście oduczyło się reagować na sygnały z brzucha już tego nie ma, ale u swojego to obserwuję: parę razy marudził, nie wysadziłam... a o siku właśnie chodziło, bo po chwili pielucha mokra mimo, że przed kilkoma minutami (i marudzeniem) była sucha. Przez te 3 dni zdarzyło mi się też kilka razy intuicyjne wyczuwać potrzeby...
Z kolei przy zmianie pieluchy dodatkowo wysadzam syna - i on jeszcze sika. Może to kwestia pozycji, a może tego, że faktycznie - chyba o tym czytałam w książce Kingi Cherek - dziecko orientuje się, że sika w pieluszkę i przerywa, wstrzymuje mocz i kończy się załatwiać nad nocnikiem, jeśli mu się to umożliwi?
Mój mąż, któremu przed porodem opowiadałam o EC (swoją drogą - mam własną nazwę metody - "sikanie na żądanie"
) był bardzo sceptyczny, że dziecko można wychowywać bez pieluch i że nawet noworodek może się załatwiać nad nocnikiem. Teraz sam widzi, że to działa...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum