Pokaż wyniki od 1 do 20 z 366

Wątek: wysadzanie

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Tak sobie mysle i chcialam sie zorientowac jak to u Was wyglada...
    co robicie jak wychodzicie w gosci albo macie gosci w domu??? wysadzacie?
    Byli u mnie dzis tesciowie i musze powiedziec, ze bardzo mnie to krepuje, jakos nie moge sie zgrac z malym i goscmi Na szczescie moge go zabrac na gore - zeby pieluche zmienic, a przy okazji na kibelek posadzic
    Moze wynika to z tego, ze tesciowa i tak patrzy na mnie jak na zjawisko - pieluchy wielorazowe (znienawidzone przez nia) jak zaczelam to tylko glowa krecila, chuste jak zobaczyla - to oczami przewracala ale polar dla dwojga mi "wydziergala" ze starego polaru meza Jak jej powiedzielismy, ze BLW bedziemy robic i lyzeczka to maly sam sie bedzie karmil - to malo co sie nie zaksztusila, a jak Hugo pierwszy raz jadl przy niej banana, to miala ochote mu po pleckach stukac, bo sie maly udlawi No i jak uslyszala, ze maly kupe do kibelka zrobil to sie tylko odwrocila i zmienila temat - moze to sie u nas bierze z roznicy jezyka czy cos
    Ale musze powiedziec, ze nawet jak kolezanki do mnie przychodza - to jakos tak niekoniecznie sie czuje
    A jak to u Was wyglada??? Podpowiedzcie jak sobie z tym radzic? Czy po prostu odpuszczac jak sa inni w domu?? Troche by mi bylo szkoda, bo maly zaczal fajnie do kibelka robic i nawet w supermarkecie zrobil i na basenie
    Ostatnio edytowane przez marlei ; 17-04-2011 o 00:31 Powód: literowki

  2. #2
    Chustomanka Awatar Anque
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    592

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marlei Zobacz posta
    Tak sobie mysle i chcialam sie zorientowac jak to u Was wyglada...
    co robicie jak wychodzicie w gosci albo macie gosci w domu??? wysadzacie?
    Byli u mnie dzis tesciowie i musze powiedziec, ze bardzo mnie to krepuje, jakos nie moge sie zgrac z malym i goscmi Na szczescie moge go zabrac na gore - zeby pieluche zmienic, a przy okazji na kibelek posadzic
    Moze wynika to z tego, ze tesciowa i tak patrzy na mnie jak na zjawisko - pieluchy wielorazowe (znienawidzone przez nia) jak zaczelam to tylko glowa krecila, chuste jak zobaczyla - to oczami przewracala ale polar dla dwojga mi "wydziergala" ze starego polaru meza Jak jej powiedzielismy, ze BLW bedziemy robic i lyzeczka to maly sam sie bedzie karmil - to malo co sie nie zaksztusila, a jak Hugo pierwszy raz jadl przy niej banana, to miala ochote mu po pleckach stukac, bo sie maly udlawi No i jak uslyszala, ze maly kupe do kibelka zrobil to sie tylko odwrocila i zmienila temat - moze to sie u nas bierze z roznicy jezyka czy cos
    Ale musze powiedziec, ze nawet jak kolezanki do mnie przychodza - to jakos tak niekoniecznie sie czuje
    A jak to u Was wyglada??? Podpowiedzcie jak sobie z tym radzic? Czy po prostu odpuszczac jak sa inni w domu?? Troche by mi bylo szkoda, bo maly zaczal fajnie do kibelka robic i nawet w supermarkecie zrobil i na basenie
    hmm no u mnie nie ma problemu z rodziną..czy znajomymi (ale tutaj to akurat sporo z nich ma małe dzieci, wiec dla wszystkich załatwianie jest normalne i fakt, ze dziecko robi to przy "gościach" chociaż staram się żeby to było na uboczu) Chociaz ja głownie wysadzam na kupę a siku tylko przy zmianie pieluszki bo jak nie to młoda nam zasikuje wsio do okoła.

    Ja bym nie odpuszczała tylko jeśli to kogoś krępuje wychodziła do innego pomieszczenia.... pytanie czy ty wysadzasz synka do kibelka czy na nocnik ? bo nocnik to raczej nie jest jakaś fanaberia
    czerwcowa Natusia 2010

  3. #3
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anque Zobacz posta
    pytanie czy ty wysadzasz synka do kibelka czy na nocnik ? bo nocnik to raczej nie jest jakaś fanaberia
    wlasciwie to nie wiem, czy nocnik to nie fanaberia bo jak dziecko ma dopiero 6 miesiecy to "normalni" rodzice trzymaja je w pieluchach i o nocniku nawet nie zaczynaja myslec A moj to na kibelku woli, bo sie nie prezy i nie wygina tak jak to na nocniku robil No a to to juz calkiem przesada czyz nie



    edit: tu wspominam typowe myslenie moich tesciow i rodzinki

  4. #4
    Chustofanka Awatar charlie
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    257

    Domyślnie

    Kurka, Marlei! Rób dalej swoje Idź ze szkarabem do łazienki i nie opowiadaj, co tam będziecie robić. A jak ktoś zapyta, to ze stoickim spokojem odpowiedz, że kupę/siusiu (teściowej jeszcze dodatkowo możesz pokazać język i zrobić zeza). Zaszliście już tak daleko, świetnie Wam idzie i niewidzę powodu, żeby sobie odpuszczać tylko dlatego, że ktoś oczami przewraca. Ty też przewracaj i mów, że ileś tam lat temu, to w ogóle to wszystko dziwne było, bo po co te nasze mamy/teściowe się umartwiały praniem i prasowaniem pieluch skoro mogły wysadzać?!?
    Mojej mamie też zdarza się oczami przewracać, zwłaszcza w temacie BLW, ale my mamy taki układ, że ona przewraca, a ja to ignoruję. Jak już wnerw idzie, to się na siebie wydrzemy i po 10 minutach jest super. Takie charakterne jesteśmy obie

    Sama się odstawiła po roku, 4 miesiącach i 2 dniach

  5. #5
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Charlie - to z moja mama jest podobnie bo przynajmniej pogadac i pokrzyczec sie da, ale z tesciowa to juz inna historia, bo ona w oczy mi nic nie powie, tylko przewraca nimi, ale za plecami to nagada... no i ze maly w nocy nie spi to tez przeze mnie, a wlasciwie przez to, ze go nie karmie, lyzeczka oczywiscie... wczoraj mi powiedziala, ze nie spi, bo glodny
    A o kibelku to na razie jeszcze nic nie slyszalam, ale juz sie nie moge doczekac, bo wie, juz zdarzyla uslyszec

  6. #6
    Chustomanka Awatar Mazi
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    KRK/BCN
    Posty
    909

    Domyślnie

    Ja zawsze mowie, ze dla mnie to higieniczne i naturalne, ze miejsce kup i sikow to kanalizacja, a nie wysypisko

    Ja nie mam problemow ani z mama, tesciowa czy znajomymi, raczej powdziwiaja i dla nich to jak najbardziej naturalna sprawa i wielo i EC. Moja znajoma kiedys powiedziala " No widzisz Aleks, Sara ma miesiac i zalatwia sie do ubikacji, a Ty w pory 3 lata robiles, brawo Sara..."
    Nasze mamy tez przeciez uzywaly naturalnych pieluszek, tez sadzaly nas na nocnik dosyc wczesnie. Na jednym z forow dziewczyna, obecnie stosujaca EC, pisala jak jej mama wysadzala ja i siostre zawsze rano na kupke w celu zaoszczedzenia prania kolejnych pieluch i czyszczenia pupci

    Na zamiar stosowania BLW tez u nas nie bylo jakiejs dziwnej reakcji. Znajomi stad, zawsze uzywali pamkow, po mniej wiecej pol roku mleko modyfikowane, ale moje postepowanie raczej popieraja i nie widza w tym nic nienormalnego. Mojego faceta bratowa do tej pory daje dziecku kaszki, choc ma ponad 2 lata, tylko w przedszkolu chlopak je normalnie :/ Moze dlatego moja tesciowa mnie tak popiera ze wszystkim, bo obok ma raczej skrajny przyklad co do wychowywania dziecka. Biedak robi kupe zawsze w pieluche, wiedza doskonale kiedy sie zalatwia, bo zawsze chowa sie w kat, a nocnika na oczy nie widzial :/ nawet nie probuja :/

    NA poczatku mielismy tylko maly problem z moim facetem, do wielo przkonywalam go 2 tygodnie.. " czemu nie mozemy tak jak inni?" " czemu zawsze wydziwiasz ze wszystkim? " itd... odpowiednie argumenty przkonaly, pomogly i juz potem z kazda nastepna idea bylo lepiej. POza tym zawsze tlumacze, ze we wszystkim trzeba zachowac zdrowy razsadek i widzi, ze nie przesadzam, a EC sam stosuje i zawsze wychodzi bardzo dumny z ubikacji i z siebie i z corki

    Ja radze robic swoje, to przeciez nasze dzieci, my jestemy rodzicami i my decydujemy w jaki sposob je wychowujemy. Mozna przekonywac powoli roznymi argumentami, w koncu sami sie przekonaja, ze nie ma w tym nic dziwnego i nienaturalnego, ze kazdy ma swoje sposoby, preferencje co do wychowywania i na pewno nie chce zaszkodzic swojemu dziecku.
    A czepiajacy sie tesciowie wszystkiego zawsze beda sie czepiac tak juz jest, czy byloby to BLW, EC czy jeszcze 100 innych sposobow wychowania.
    Ostatnio edytowane przez Mazi ; 17-04-2011 o 20:35

    ​​

  7. #7
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Charlie, Mazi - dzieki tego chyba mi bylo trzeba pare cieplych slow i juz czuje sie lepiej

    U mnie troche trudno wszystkie nowosci przychodza Malza do wielorazowek nie przekonalam, a raczej przekonalam, ale z lenistwa powiedzial, ze pieluch nie bedzie zmieniac, bo nie wie co i jak... do BLW - ksiazke przeczytal i powiedzial, ze ok, poza tym wyboru nie mial, bo ja oznajmilam, ze lyzki pakowac malemu do buzi nie bede (szczegolnie w wielku 4 miesiacy - kiedy rodzina malza mowila, ze juz najwyzszy czas i nawet lyzki, kaszki i takie tam pokupowala), od EC przekonany w 100% jak zobaczyl wielki usmiech malego po zrobieniu kupy do nocnika, ale nie praktykujacy, bo jak z pieluchami, nie wie co i jak

    A my robimy swoje, ale duzo lepiej jest jak jestesmy sami, bo innaczej calkiem z rytmu wypadamy i siku laduje glownie w pieluszce albo troche w pieluszce i troche w kibelku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •