Pokaż wyniki od 1 do 20 z 366

Wątek: wysadzanie

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka Awatar camee
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    291

    Domyślnie

    A ja dzisiaj mam dola wysadzeniowego total. Stwierdzialam, ze ten bunt juz tak dlugo trwa, ze chyba dosc mam. Jak juz chce posadzic Mlodego i sie prezy to na prawde mi sie odechciela. Daje mu rozne rzeczy, spiewam, zmieniam miejsca, jestem wesola, gadam z nim itd itd Staram sie wszystko fajnie robic i wielka doooooopppaaa. Nie wiem od czego to wszystko zalezy. Co zle zrobilam? A na poczatku tak dobrze nam szlo((( i jakos tak wlasnie smutno mi, ze mialo byc tak pieknie, a nie jest
    Taki ma dzis nastroj. No i sie wyzalilam...



  2. #2
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Camee - ja calym sercem z Toba! Znam ten bol, chyba za dobrze, ale nie poddawaj sie! Ja zaczelam wysadzac tylko rano i po kazdym spaniu, wiec okolo 3 razy dziennie i to koniec i musze przyznac - jest lepiej, troszke, ale zawsze. Trzymam za Was kciuki!!!

  3. #3
    Chustofanka Awatar charlie
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    257

    Domyślnie

    Anque, chyba to nie chodziło o częstotliwość. Dziś próbowałam ją wysadzić tylko kilka razy, a też się złościła.
    Camee, ja przyzwyczajam do dźwięków podczas siusiania już od paru miesięcy. Ale z marnym skutkiem...
    A może u Was to jakiś skok rozwojowy się nałożył na bunt nocnikowy? W czasie takich skoków dzieci często się uwsteczniają, bo zajmują je te najnowsze umiejętności, a nie jakieś starocie, które mają już opanowane. Jeśli tak, to niestety trzeba przeczekać. Nie ma innej rady.
    Mazi, to nie uczulenie tylko odparzenie od kup zębowych. Ale na szczęście już wszystko zagojone i ząb się dziś przebił przez dziąsło Poza tym jestem wyluzowana, nie napinam się z tym wysadzaniem, ale pomysłu mi brak. Sprawdzam wszystkie opcje na zasadzie prób i błędów. Dziś testowałyśmy różne miejsca do wysadzania i tak:
    • wysadzanie do umywalki nie działa, bo wie, że tam myjemy ręce i od razu zaczyna majstrować przy kranie;
    • siadanie ze mną na kibleku jej się nie podoba, bo siedzę za jej plecami, a wtedy ona skupia się na tym, żeby się do mnie odwrócić albo po prostu demonstruje swoje niezadowolenie;
    • na nocniku też nie chce siedzieć i po dzisiejszym dniu chyba mogę zaryzykować stwierdzenie, że to nocnik jest do kitu i jak kupię inny, to pewnie polubi siedzenie na nim. Postanowiłam kupić Rotho, bo tak na forum zachwalają


    Zastanawiam się także nad kupieniem jakiejś "specjalnej" zabawki i książeczki do łazienki, żeby tylko tam leżały i były używane razem z nocnikiem. Bo danie do łapki "zwykłej" zabawki nic nie zmieniło.
    Dziś odkryłam, że Młodej nie przeszkadzała mokra pielucha Myślałam, że zakładanie tetrówek przyspieszy u niej zakumanie związku siku-mokro, ale najwyraźniej to musi trochę potrwać.
    No i najważniejsze... rozpoznaję kupowe sygnały i dziś kupka wpadła do nocnika Ale to tylko mały sukcesik, bo zaczęła ją robić jak siedziała na pieluszce więc ja ją myk na nocnik i kupka wpadła (siedziałyśmy w łazience, bo spodziewałam się tej kupy, nocnik stał pod ręką). Po kupie były oklaski i radość. Pokazałam jej kupę w nocniku, a później wrzuciłyśmy ją do kibelka, spuściłyśmy wodę i zrobiłyśmy kupie papa Mam nadzieję, że jak powtórzymy to jakiś bimbalion razy, to zakuma o co chodzi.

    O matko! Ile to ja razy w tym poście użyłam słowa "kupa"?!?

    Sama się odstawiła po roku, 4 miesiącach i 2 dniach

  4. #4
    Chustonówka Awatar Aine
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    okolice Piaseczna k W-wy
    Posty
    47

    Domyślnie

    Mojemu też mokra pielucha za specjalnie nie przeszkadza. A dziwne bo jak pupa trochę odparzona to już siuśki powinny piec chyba w pupsko.
    Charlie a jak dziś? Ja Ci mogę podpowiedzieć jeszcze nocnik ikeowy bo on naprawdę fajniutki jest a grosze kosztuje.

  5. #5
    Chustofanka Awatar charlie
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    257

    Domyślnie

    Dziś nic się nie działo, bo musiałam trochę posprzątać i nie miałam czasu na obserwację. Poza tym Młoda chyba potrzebowała odespać ostatnie dni więc i okazji do obserwacji było jakby mniej. Dziś wyprałam cały zapas tetry jaki był w domu i będę jej częściej zakładać, żeby czuła mokro.
    Próbowałam ją wysadzić dzisiaj trzy razy. Nadal jej się ta koncepcja nie podoba. Chyba odpuszczę do momentu zakupu nowego nocnika, bo ten jest do kitu, a nie chcę jej zniechęcić.

    Sama się odstawiła po roku, 4 miesiącach i 2 dniach

  6. #6
    Chustomanka Awatar Mazi
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    KRK/BCN
    Posty
    909

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez charlie Zobacz posta
    Anque, chyba to nie chodziło o częstotliwość. Dziś próbowałam ją wysadzić tylko kilka razy, a też się złościła.
    Camee, ja przyzwyczajam do dźwięków podczas siusiania już od paru miesięcy. Ale z marnym skutkiem...
    A może u Was to jakiś skok rozwojowy się nałożył na bunt nocnikowy? W czasie takich skoków dzieci często się uwsteczniają, bo zajmują je te najnowsze umiejętności, a nie jakieś starocie, które mają już opanowane. Jeśli tak, to niestety trzeba przeczekać. Nie ma innej rady.
    Mazi, to nie uczulenie tylko odparzenie od kup zębowych. Ale na szczęście już wszystko zagojone i ząb się dziś przebił przez dziąsło Poza tym jestem wyluzowana, nie napinam się z tym wysadzaniem, ale pomysłu mi brak. Sprawdzam wszystkie opcje na zasadzie prób i błędów. Dziś testowałyśmy różne miejsca do wysadzania i tak:
    • wysadzanie do umywalki nie działa, bo wie, że tam myjemy ręce i od razu zaczyna majstrować przy kranie;
    • siadanie ze mną na kibleku jej się nie podoba, bo siedzę za jej plecami, a wtedy ona skupia się na tym, żeby się do mnie odwrócić albo po prostu demonstruje swoje niezadowolenie;
    • na nocniku też nie chce siedzieć i po dzisiejszym dniu chyba mogę zaryzykować stwierdzenie, że to nocnik jest do kitu i jak kupię inny, to pewnie polubi siedzenie na nim. Postanowiłam kupić Rotho, bo tak na forum zachwalają
    Lomatko kupy zebowe, termin dla mnie obcy , a Rotho, tez mamy, ale jeszcze nie wyprobowany, bo my nadal do ubikacji wysadzamy i od czasu do czasu do umywalki a wybralismy go wlasnie z powodu dobrych opinii, jak wybrobujemy zdamy relacje
    Ostatnio edytowane przez Mazi ; 16-04-2011 o 14:27

    ​​

  7. #7
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Tak sobie mysle i chcialam sie zorientowac jak to u Was wyglada...
    co robicie jak wychodzicie w gosci albo macie gosci w domu??? wysadzacie?
    Byli u mnie dzis tesciowie i musze powiedziec, ze bardzo mnie to krepuje, jakos nie moge sie zgrac z malym i goscmi Na szczescie moge go zabrac na gore - zeby pieluche zmienic, a przy okazji na kibelek posadzic
    Moze wynika to z tego, ze tesciowa i tak patrzy na mnie jak na zjawisko - pieluchy wielorazowe (znienawidzone przez nia) jak zaczelam to tylko glowa krecila, chuste jak zobaczyla - to oczami przewracala ale polar dla dwojga mi "wydziergala" ze starego polaru meza Jak jej powiedzielismy, ze BLW bedziemy robic i lyzeczka to maly sam sie bedzie karmil - to malo co sie nie zaksztusila, a jak Hugo pierwszy raz jadl przy niej banana, to miala ochote mu po pleckach stukac, bo sie maly udlawi No i jak uslyszala, ze maly kupe do kibelka zrobil to sie tylko odwrocila i zmienila temat - moze to sie u nas bierze z roznicy jezyka czy cos
    Ale musze powiedziec, ze nawet jak kolezanki do mnie przychodza - to jakos tak niekoniecznie sie czuje
    A jak to u Was wyglada??? Podpowiedzcie jak sobie z tym radzic? Czy po prostu odpuszczac jak sa inni w domu?? Troche by mi bylo szkoda, bo maly zaczal fajnie do kibelka robic i nawet w supermarkecie zrobil i na basenie
    Ostatnio edytowane przez marlei ; 17-04-2011 o 00:31 Powód: literowki

  8. #8
    Chustomanka Awatar Anque
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    592

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marlei Zobacz posta
    Tak sobie mysle i chcialam sie zorientowac jak to u Was wyglada...
    co robicie jak wychodzicie w gosci albo macie gosci w domu??? wysadzacie?
    Byli u mnie dzis tesciowie i musze powiedziec, ze bardzo mnie to krepuje, jakos nie moge sie zgrac z malym i goscmi Na szczescie moge go zabrac na gore - zeby pieluche zmienic, a przy okazji na kibelek posadzic
    Moze wynika to z tego, ze tesciowa i tak patrzy na mnie jak na zjawisko - pieluchy wielorazowe (znienawidzone przez nia) jak zaczelam to tylko glowa krecila, chuste jak zobaczyla - to oczami przewracala ale polar dla dwojga mi "wydziergala" ze starego polaru meza Jak jej powiedzielismy, ze BLW bedziemy robic i lyzeczka to maly sam sie bedzie karmil - to malo co sie nie zaksztusila, a jak Hugo pierwszy raz jadl przy niej banana, to miala ochote mu po pleckach stukac, bo sie maly udlawi No i jak uslyszala, ze maly kupe do kibelka zrobil to sie tylko odwrocila i zmienila temat - moze to sie u nas bierze z roznicy jezyka czy cos
    Ale musze powiedziec, ze nawet jak kolezanki do mnie przychodza - to jakos tak niekoniecznie sie czuje
    A jak to u Was wyglada??? Podpowiedzcie jak sobie z tym radzic? Czy po prostu odpuszczac jak sa inni w domu?? Troche by mi bylo szkoda, bo maly zaczal fajnie do kibelka robic i nawet w supermarkecie zrobil i na basenie
    hmm no u mnie nie ma problemu z rodziną..czy znajomymi (ale tutaj to akurat sporo z nich ma małe dzieci, wiec dla wszystkich załatwianie jest normalne i fakt, ze dziecko robi to przy "gościach" chociaż staram się żeby to było na uboczu) Chociaz ja głownie wysadzam na kupę a siku tylko przy zmianie pieluszki bo jak nie to młoda nam zasikuje wsio do okoła.

    Ja bym nie odpuszczała tylko jeśli to kogoś krępuje wychodziła do innego pomieszczenia.... pytanie czy ty wysadzasz synka do kibelka czy na nocnik ? bo nocnik to raczej nie jest jakaś fanaberia
    czerwcowa Natusia 2010

  9. #9
    Chustomanka Awatar marlei
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poole, UK
    Posty
    1,469

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anque Zobacz posta
    pytanie czy ty wysadzasz synka do kibelka czy na nocnik ? bo nocnik to raczej nie jest jakaś fanaberia
    wlasciwie to nie wiem, czy nocnik to nie fanaberia bo jak dziecko ma dopiero 6 miesiecy to "normalni" rodzice trzymaja je w pieluchach i o nocniku nawet nie zaczynaja myslec A moj to na kibelku woli, bo sie nie prezy i nie wygina tak jak to na nocniku robil No a to to juz calkiem przesada czyz nie



    edit: tu wspominam typowe myslenie moich tesciow i rodzinki

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez camee Zobacz posta
    A ja dzisiaj mam dola wysadzeniowego total. Stwierdzialam, ze ten bunt juz tak dlugo trwa, ze chyba dosc mam. Jak juz chce posadzic Mlodego i sie prezy to na prawde mi sie odechciela. Daje mu rozne rzeczy, spiewam, zmieniam miejsca, jestem wesola, gadam z nim itd itd Staram sie wszystko fajnie robic i wielka doooooopppaaa. Nie wiem od czego to wszystko zalezy. Co zle zrobilam? A na poczatku tak dobrze nam szlo((( i jakos tak wlasnie smutno mi, ze mialo byc tak pieknie, a nie jest
    Taki ma dzis nastroj. No i sie wyzalilam...
    camee a może Twój synek chce Ci powiedzieć "odpocznij sobie mamusiu"
    chłopcom chyba oporniej to idzie, nie wiem czy to coś pomoże mam koleżankę której synek nie potrafi sikać inaczej niż na stojąco prawdziwy facet może trafił Ci się taki twardy typ??
    nadal trzymam kciuki!

  11. #11
    Chustofanka Awatar camee
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    291

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez margeritta Zobacz posta
    camee a może Twój synek chce Ci powiedzieć "odpocznij sobie mamusiu"
    chłopcom chyba oporniej to idzie, nie wiem czy to coś pomoże mam koleżankę której synek nie potrafi sikać inaczej niż na stojąco prawdziwy facet może trafił Ci się taki twardy typ??
    nadal trzymam kciuki!
    jejku, dzieki margeritta.powiem Ci szczerze, ze czytam ten watek ciagle, ale sama nic nie pisze, bo siedze i doluje. odpuscilam calkowicie na kilka dni wysadzanie( oprocz porannych kup, bo tutaj daje sie wysadzic ( czego jeszcze bardziej nie rozumiem)). i jak pomysle, ze mam znowu sprobowac to mnie strach oblatuje, bo boje sie znowu porazki moze za kilka dni...jak calkiem odpoczniemy od tego:/



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •