Ja mam dwa - niebieskiei nic nie widac
, czasem slychac
, tzn. jak jest duze siku, ale jak tylko malutkie to dopiero jak go zdejme z nocnika to widze, ze cos bylo
![]()
Ostatnio edytowane przez marlei ; 08-04-2011 o 17:44
To ja już bym raczej spróbowała wysadzania nad kibelkiem. Wtedy widzisz kiedy siusia i tylko musisz siusiaka pilnować żeby łazienki nie zalałMój za duży już był, wiercił się i preferował nocnik.
Na nocniku na początku książeczkami i piosenkami go zatrzymywałam a teraz mi się zdarza migusie mu puścić na tv bo uwielbia. Tylko muszę się pilnować żeby go nie uwarunkować że nocnik =tv bo to tez nie o to chodzi przecież. Ale liczę bardzo na to że jak go będę sadzać po śniadaniu i jak się zrelaksuje przy migusiach to to może kiedyś zajarzyWyrodna matka telewizyjna jestem ale to chyba jedyne co teraz mogę wykombinować na eksperyment.
Ostatnio edytowane przez Aine ; 08-04-2011 o 22:42
tak, pewnie by bylo lepiej, ale jak juz wspomnialam my sie razem nie bardzo miescimy... A tym kombinowaniem, zeby mi lazienki nie zalal
, to go dodatkowo przestraszylam
, chyba
, bo jak juz robil to go nizej opusczalam, zeby lecialo do srodka, a nie na zewnatrz
- i juz teraz nie lubi kibelka
![]()
jejku. dopiero teraz zrozumialam. bo dla mnie wysadzanie to w ciaz trzymanie NAD czymswiec zawsze jest pelna kontrola sytuacji
no a jasne ze jak juz dzieć siedzi to w czerwonym nie widac. ja mysle, ze rzeczywiscie fajnie moze byc z przezroczytym. zawsze to jakies ulatwienie, bo i widac, i rece nie bola.
Przedwczoraj i dziś mały sukcesik, ale tylko mały... Martusia nie robiła kupki przedwczoraj cały dzień więc spodziewałam się wypróżnienia w nocy, jak to miało miejsce już wcześniej - jak w ciągu dnia nic, to w nocy, a sygnałem wówczas jest totalne rozbudzenie i brak zainteresowania snem kompletny. No więc jak się rozbudziła przed pierwszą w nocy i dalej do zabawy się garnęła pomyślałam sobie - oho, kupa będzie - więc myk ją na nocniczek, nóżki wysoko w górze i jak tylko to zrobiłam od razu były bąki i pięknie klocuszek poleciał (i to jaki)!!! I miałam niesamowite wrażenie, że młoda mi dziękowała za tę pomoc, patrzyła mi w oczka i w ogóle jakoś tak maślano nam się zrobiło... No i dziś też się udało - wczoraj też cały dzień kupki brak, ale w nocy się nie obudziła. Zachciało się jej rano, jak ją szykowałam do dnia, leżała bez pieluchy na brzuszku i patrzę a tu coś leci. No więc chwyciłam ją i nocnik i udało się - część co prawda wylądowała na przewijaku, ale reszta tam gdzie powinna... I znów taka jakby wdzięczność z jej strony.... Myślę, że mała miała problemiki z tą kupką, bo jesteśmy na wprowadzaniu stałych i wszystko się zmienia. No więc rano przetrzymałam ją ciut dłużej i robiła na raty.
No właśnie Aime zastanawia mnie, że na brzuszku im się chce robić te kupki, przecież powino im być wygodniej z nogami podkurczonymi? A może jest, tylko jak po prostu im wypadnie akurat pozycja na brzuchu a strasznie im się chce, no to robią na brzuchu? Tak to chyba trzeba tłumaczyć...
camee właśnie chyba o tę zabawę chodzi - młoda też tak się ostatnio skupia intensywnie na zabawie, że ciężko ją przekręcić we właściwą stronę do przewinięcia... wierci się toto, jak wścieła osa. Tak przy okazji dzięki za ceny majteczek, zrobiłąś dobre rozeznanie... tylko, czemu nawet na zamówienie nie robią mniejszych? Innymi słowy wygląda na to, że trzeba czekać do tego roku... ja niespecjalnie mam się czym martwić, bo Martusia nie załapała jeszcze, że powinna mnie infrmować przed a nie po fakcie... czekam z utęsknieniem na ten moment...
![]()
Udało sięNa nocniku po śniadaniu !!! Migusie w tv pomogły mu się rozluźnić. Oglądał 10 minut więc nie jakoś długo nawet.
Cieszę się jak głupiaNaklaskaliśmy się z mężem porządnie więc mały wiedział że się spisał. Tylko biedna odgnieciona dupka
![]()
martuszkas, Aine gratulacje!!! kazdy krok do przodu tak bardzo cieszyfajnie
![]()
u nas tak pol na pol ciagle, ale zadowolona jestem. Misiek juz czasem daje sie wysadzic - zawsze to jakis plus i jednak jakas rzecz-zabawka w lapce bardzo pomaga. wiec jestem pelna nadziei, ze jakos z kryzysu wyjdziemy.
no i natchniona watkiem o nocniku i pytaniem marlei stwierdzialam, ze kupie mu przezroczysty nocnik Rotho hehe jak tylko zacznie siedziec ( a mysle, ze nastapi to bardzo niedlugo ) bedzie mial swoj tron![]()