no to ja tak samo...polegajac na timingu to w dobrych czasach to pamietam ze nawet 3 pieluchy mokre na dzien byly. raz chyba sie trafila jedna. ja zawsze mialam jakies wyrzuty do siebie, ze odwrotnie to EC robie, bo zamiast odczytywac znak i wysadzac, ja patrze na zegarek i wysadzam:/ no ale coz, pozniej pomyslalam, ze moze jakos samo sie zrobi, ze nagle zajarze te sygnaly. kupe rano wiem kiedy chce, ale nie umiem jasno okreslic sygnalu to liczylam, ze moze tak smao sie zrobi z sikami. teraz kryzys wiec akcja przystopowana. a! i tez mam jeden znak po fakcie - bo jak Zwirek siku zrobi to ...ziewa hahaha
a teraz majtki![]()
bylam dzis w kilku sklepach i tak:
w cocodrillo sa od rozmairu 80 - 23 zl za 3 pary,
w tesco sa tez od rozmiaru 80 mniej wiecej - od 16 zl za 5 par ( sa rozne wersje kolorystyczne ),
w Smyku w ogole nie ma takich malych,
w HMie sa chyba od 86 ale wygladaja mi na duze; wieksze niz tescowe i cocodrillowe.
No i przede wszystkim odpisali mi z eko-bielizny to kopiuje maila:
"Co do majteczek EKO, to oczywiście można je u nas zamówić. Najmniejszy rozmiar jaki szyjemy to rozmiar 86 (pasują tak na rocznego bobasa). Bawełna ta jest to tzw. Bawełna czesana, czyli mięciutka i bardzo dobrej jakości.
Jakość wykonania jest również na najwyższym poziomie. Można zamówić każdą ilość majteczek, nie ustalamy limitów J Cena to: 3.50 zł/szt.Realizacja trwa 2-5 dni." super, co?))
marlei, a ja nie za bardzo rozumiem czemu przezroczysty?![]()






Odpowiedz z cytatem
, tzn. jak jest duze siku, ale jak tylko malutkie to dopiero jak go zdejme z nocnika to widze, ze cos bylo
... A tym kombinowaniem, zeby mi lazienki nie zalal
, bo jak juz robil to go nizej opusczalam, zeby lecialo do srodka, a nie na zewnatrz
, ale tylko mały... Martusia nie robiła kupki przedwczoraj cały dzień więc spodziewałam się wypróżnienia w nocy, jak to miało miejsce już wcześniej - jak w ciągu dnia nic, to w nocy, a sygnałem wówczas jest totalne rozbudzenie i brak zainteresowania snem kompletny. No więc jak się rozbudziła przed pierwszą w nocy i dalej do zabawy się garnęła pomyślałam sobie - oho, kupa będzie - więc myk ją na nocniczek, nóżki wysoko w górze i jak tylko to zrobiłam od razu były bąki i pięknie klocuszek poleciał (i to jaki)!!! I miałam niesamowite wrażenie, że młoda mi dziękowała za tę pomoc, patrzyła mi w oczka i w ogóle jakoś tak maślano nam się zrobiło... No i dziś też się udało - wczoraj też cały dzień kupki brak, ale w nocy się nie obudziła. Zachciało się jej rano, jak ją szykowałam do dnia, leżała bez pieluchy na brzuszku i patrzę a tu coś leci. No więc chwyciłam ją i nocnik i udało się - część co prawda wylądowała na przewijaku, ale reszta tam gdzie powinna... I znów taka jakby wdzięczność z jej strony.... Myślę, że mała miała problemiki z tą kupką, bo jesteśmy na wprowadzaniu stałych i wszystko się zmienia. No więc rano przetrzymałam ją ciut dłużej i robiła na raty.
... tylko, czemu nawet na zamówienie nie robią mniejszych? Innymi słowy wygląda na to, że trzeba czekać do tego roku... ja niespecjalnie mam się czym martwić, bo Martusia nie załapała jeszcze, że powinna mnie infrmować przed a nie po fakcie... czekam z utęsknieniem na ten moment... 