A u mnie total regresNie wiem co się stało tzn wiem ale nie sądziłam że tak to moze wyglądać. Zapomniałam nocnika jak wyjeżdżałam na 3 dni, kibelek u nas nie działa więc mały kupał w pieluchy. Po powrocie było super parę dni tzn gorzej niż przed wyjazdem ale ok tzn 70% kup i sporo siku w nocnik. A teraz beznadzieja tzn siedzi, siedzi i siedzi i nic
(((
Tracę przez to chęć zakładania mu wielorazówek, biega w pampkach pół dnia więc błędne koło się toczy. Mały ma jeszcze czas ale mi tak jakoś niewyraźnie z tym(
Tak się chciałam uzewnętrznić troszkę...



Odpowiedz z cytatem