To i ja się dołączę..choc u mnie wysadzanie mieszane...bo złobku dziecko robi w pampka bo wysadzac bedą jak dziecko skończy 1,5 roku :/ (mam nadzieję ze jednak wczesniej) nocnik kupiłam jak Mała miała 9mc i za radą koleżanek wysadzałam zawsze rano po spaniu, po drzemce. Z tym wysadzaniem po posiłku jest śmiesznie bo czesto musimy przerwać jedzenie i chop na nocnik. Udało sie za drugim razem i tak zostało...z kupek które nie dałam rade wyłapać bo błyskawicznie były w pieluszce teraz 9/10 razy idą do nocnika![]()
Nasz mały sukces to ponad 8 h z praktycznie suchą pieluszką.
Powiedzcie mi, bo ja mam lekkie rozterki czy takie wysadzanie w domu a w żlobku robienie w pieluszkę moze współdziałać? czy to bez sensu takie rozdzielanie?
Dodam, ze córa uwielbia siedzi na nocniku i praktycznie zawsze coś zrobi
PS. własnie spostrzegłam, ze giną mi (chyba) wątki, bo pisałam tutaj kilka dni temu i nie ma mojego posta




Odpowiedz z cytatem