A ja dzisiaj mam dola wysadzeniowego total. Stwierdzialam, ze ten bunt juz tak dlugo trwa, ze chyba dosc mam. Jak juz chce posadzic Mlodego i sie prezy to na prawde mi sie odechciela. Daje mu rozne rzeczy, spiewam, zmieniam miejsca, jestem wesola, gadam z nim itd itd Staram sie wszystko fajnie robic i wielka doooooopppaaa. Nie wiem od czego to wszystko zalezy. Co zle zrobilam? A na poczatku tak dobrze nam szlo((( i jakos tak wlasnie smutno mi, ze mialo byc tak pieknie, a nie jest
![]()
Taki ma dzis nastroj. No i sie wyzalilam...![]()





Odpowiedz z cytatem