każde dziecko jest inne.
Franek, uwielbial dłuuugo siedziec na nocniku czytając cała górę książeczek lub bawiąc sie jakąś mega precyzyjną zabaweczką (np. upychał zapałki do rurki po długopisie!).celebrował te chwile...![]()
Igi w locie załatwiał co trzeba z jakąś rakieta w ręku i leciał dalej. nauczył się i juz.
a Helenka...mimo przykładu z góry i to podwójnego, /moi chłopcy jakoś nie maja narazie fazy wstydu.../
... po chwili na nocniku wstaje i zaczyna latac tańczyć, podsakiwać, tupać i radośnie wołać "goła pupa!"
a na kupe zasadza się gzdies w kąciku
chyba poczekam do lata z tym kupkaniem na nocnik.



/
FRANCISZEK (2005),
CENTER]
Odpowiedz z cytatem