Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: jak przekonać do nocnika?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar anmuszka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa Bemowo
    Posty
    1,345

    Domyślnie

    sylvetta moja tez sie chowa i jeszcze mowi pa, pa zeby do niej nie podchodzic.
    Panthero trzymam kciuki za odpieluchowanie.

  2. #2
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    Poczekaj jeszcze chwilę, jak będzie cieplej to wtedy go puszczaj bez pieluchy i tyle, zapas majteczek/spodenek łatwościagalnych i będzie okej, nic na siłę.
    U nas było podobnie i długo NIE na nocnik/kibelek a ostatnio syn sam poszedł na nocnik, zdjął sobie spodnie, zrobił siku, wylał do kibelka i spuścił wodę
    Masz pół roku, będzie dobrze
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  3. #3
    Chustofanka Awatar pani_olo
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Bielany
    Posty
    490

    Domyślnie

    Myślę że w tym wieku to typowe, że uciekają, nie chcą, się chowają. Tak myślę, bo u nas też tak było. Dałam sobie spokój i samo jakoś wyszło.
    Najpierw samo sadzanie na nocnik, w pieluszce, całym ubraniu. Jak się zapoznała z nocnikiem, to posadziłam bez pieluchy, dałam zabawki i siedź sobie Po czasie jakimś, przekonałam do siedzenia na kupę - sadzałam jak widziałam że się zbiera do robienia. Zrobiła, albo się zacięła i nie zrobiła nic
    Jak już tę kupę zrobiła to było też najczęściej siku. Więc były oklaski i wielkie huuura, że tak ładnie kupę i siku zrobiła. Pokazałam jej że kupa to kupa a siku to siku i którędy to wychodzi i że ogólnie fajnie jest robić do nocnika, bo tak robią już duuuże dzieci i młodej się spodobało. Zaczęła wołać. Na początku było tak, że na 10 posiedzeń było jedno siku Ale posadzić trzeba było... I potem już jakoś poszło...Za każdym razem z oklaskami

  4. #4
    Chustomanka Awatar taDorotka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    729

    Domyślnie

    każde dziecko jest inne.
    Franek, uwielbial dłuuugo siedziec na nocniku czytając cała górę książeczek lub bawiąc sie jakąś mega precyzyjną zabaweczką (np. upychał zapałki do rurki po długopisie!).celebrował te chwile...
    Igi w locie załatwiał co trzeba z jakąś rakieta w ręku i leciał dalej. nauczył się i juz.

    a Helenka...mimo przykładu z góry i to podwójnego, /moi chłopcy jakoś nie maja narazie fazy wstydu... /
    ... po chwili na nocniku wstaje i zaczyna latac tańczyć, podsakiwać, tupać i radośnie wołać "goła pupa!"
    a na kupe zasadza się gzdies w kąciku

    chyba poczekam do lata z tym kupkaniem na nocnik.
    [CENTER]szara codzienność? nie u nas FRANCISZEK (2005), IGNACY (2007), HELENA (2009), ANIELKA (2012), BASIA (2014)KRZYSIO(2019),MACIEK (2023)CENTER]

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •