Poszłam dziś do przychodni zapytać, czy męża można tam przenieść, bo blisko domu. Lenę miałam zakieszonkowaną, narozdawała uśmiechów. Pani w rejestracji mi mówi, że jej 7-miesięczny wnuczek też w chuście noszonyJa szeroko uśmiechnięta - a pani mnie gasi: "


Odpowiedz z cytatem




aniołek Konstancji 3.11.2011[*]
Ignaś Kosma-13.08.2013
