Wkońcu mogę zaprezentować nasze mt. Po wielu dniach testowania i nauki wiązania na różne sposoby, przyszedł czas na zrobienie fotek w pięknych okolicznościach przyrody.
Na wyraźną prośbę mojego męża na drugiej stronie mt jest tabun koni (moja strona to wilk). Zdjęcia zrobione na obchodach 11 listopada w zaprzyjaźnionej
stajni w jednej z podopolskich wsi.
![]()
Nosi się całkiem znośnie jak na warunki grubych kurtek - pasy fajnie grubo wypełnione, nie wrzynają się w ramiona, bardzo ładne wykończenia zarówno pasów jak i panela.
Jedynym moim problemem jest "łapanie" tasiemek przy zagłówku, gdy noszę na plecach a mały zaśnie. Zazwyczaj jestem sama na spacerze i nie ma kto mi pomóc je złapać i przywiązać. Jak już jakimś sposobem je złapię, to mam problem z przytroczeniem. Jak dla mnie mogłyby być dłuższe a metka która służy do ich przytroczenia, kilka centymetrów niżej, bo zazwyczaj mam ją na wysokości ramienia. Raz wpadłam na pomysł aby je poprostu związać ze sobą przy szyi, ale wiadomo jak to się skończyło - prawie się udusiłam.
Pozatym nie mam żadnych zastrzeżeń ani co do wykończenia ani co do noszenia. Naprawdę porządna misterna robota, tylko pogratulować talentu. Mam nadzieję, że już niedlugo złożę zamówienie na jeszcze jedno mt, takie wiosenno-letnie, takie tylko dla mnie![]()







Odpowiedz z cytatem
Tasiemek nie robię dłuższych bo słyszałam wiele opinii że potem dyndają i plączą się ale na zamówienie zrobię jakie chcesz 











