testowy egzemplarz gościłam u siebie i nowego nic nie napiszę, bo MT jest: pięknie uszyty (powaliło mnie obszycie MT), dokładnie, cudnie wygodnie wypełnione pasy naramienne i biodrowy, super usztywniony zagłówek, no i mocny - wiem, bo trochę Pestka w nim spędziła czasu, a on ani drgną. Na wojażach byliśmy i z całego zamieszania porządnego zdjęcia pięknego MT brak, ale antosiowa już pokazała w szczegółach, więc my pokażemy, że miałyśmy ogromną przyjemnośc w noszeniu Woolloomooloowego MT