Dzisiaj znalazłam zdjęcia z wakacji i dotarło do mnie, że nie napisałam ani słowa o marta-lowym mejtaju. Mam cudnego mejtaja - Zośkonosza z katmandu, kupionego na forumowym straganie.
Nosi się cudnie, pięknie zdejmuje ciężar, Zosia melduje, że jej wygodnie, jak trzeba, to śpi, więc czegóż chcieć więcej? Ano właśnie jest i więcej - sposób wykonania powala na kolana. Dopieszczone ściegi, śliczne aplikacje - jestem pod wielkim wrażeniem. Dzięki, Marta!
A na dowód - zdjęcia z wakacji w Luksemburgu:
![]()



Odpowiedz z cytatem

















