Zielona, ale czy naprawdę musisz dyskutować z rodzinką? Ja nie dyskutuję. Po prostu przytakuję, lub milcząco ignoruję.
Jeśli sama jesteś wewnętrznie przekonana do słuszności tego, co robisz, to nie dyskutuj. Szybko sobie dadza spokój. No chyba, że nie jesteś, i te zarzuty to Twój wewnętrzny dialog, to już inna sprawa. To znaczy, że musisz dłużej posiedzieć na forum, hi hi.
A tak serio - spokoju ducha życzę.



Odpowiedz z cytatem
. Kobiety tu są pewne tego, co mówią, potrafią uargumentować swe stanowisko, podsuną Ci już przez samą lekturę wątków wiele inspiracji- co czytać, jak się wspierać. Ja raczej jestem herod baba, ale debiutując w roli matki, a teraz matki dwojga, tak naprawdę co chwila w głębi zastanawiam się, co słuszne i szukam, szukam, szukam... Po to, by emanować pewnością siebie na zewnątrz i naprawdę ją czuć wewnątrz. Dziecko potrzebuje matki, która jest pewna tego, co robi. Matka wystraszona i niepewna siebie ciężkie ma zadanie, chcąc uspokoić swe dziecko... Zatem życzę większej wiary w siebie i swą intuicję, która słusznie podpowiedziała Ci przecież; chusta



u nas Alicja zasypia u mnie w chuście na 30 minut ale na leżąco w łóżku tylko na noc. 

