Ja tez nie gotuję, bo nie mam gara - do tej pory uskuteczniałam operację raz, namaczałam stos pieluch w misce z wrzątkiem i kwaskiem (jakieś pół szklanki) i potem jeszcze prałam w 95 stopniach z takąż ilością kwasku na pralkę. Były bardziej miękkie, fakt. Po sodzie jakichś wielkich efektów nie widziałam, mikrofibra z Fuzzy Bunz jak była szara, tak została.



Odpowiedz z cytatem
