Na życzenie margeritty zdaję sprawozdanie z dzisiejszego spotkania. Poza nami, Fabianową i Agnieszką były dwie nowe mamy, jeden nowy tata i jeden nowy Tymek.
Tak więc poranne obawy, że najwyżej zaraz wrócę do domu, były bezpodstawne, bo było żywo i wesoło. A Tymek nawet po raz pierwszy w życiu próbował czym smakuje chusta. Ale bardzo mu nie zasmakowała