Jeśli wstrętne choróbska nie pokrzyżują nam planów, to my z Czarusiem też się piszemy. Zostawiłam telefon w sypialni u Czarusia, więc na łamach forum dziękuję mamieG za numer do milmilii, a milmilii dziękuję za nr do Pani Iwony. MamoG żałuję, że nie było Was na spotkaniu Dziewczyny nie dajcie się chorobom i wracajcie szybko do zdrowia. Czaruś chyba powoli aklimatyzuje się w żłobku, bo chce iść do dzieci zanim zdążę go do końca rozebrać (minę ma przy tym w podkówkę i łzy w oczach, ale przynajmniej nie protestuje Mój mały dzielny mężczyzna. Pozdrawiam i do zobaczenia w kwietniu