Mnie się nigdy nie udało wyhodować dużego stosiku, raczej ze względów finansowych. Mimo to trochę chust się przez mój dom przewinęło. Obecnie mam dwie; jedna krótką i jedną długą. Raczej jednak nie służą już do tego, do czego są przeznaczone (zostały wyparte przez tuli). Teraz nawet rozważam bardzo poważnie możliwość ich sprzedaży, gdyż zamierzam iść dalej na wychowawcze (niestety niepłatne) i muszę znaleźć dodatkowe fundusze![]()







Odpowiedz z cytatem
