Zwirek ma skonczone 4 miesiace i od okolo 2 tyg wysadzam go z powodzeniem. ale w nocy to doslownie nie mam pomyslu... probowalam przed jedzeniem to nie ma absolutnie takiej opcji. probowalam po jedzeniu to niestety tez nie za bardzo bo przy cycu zasypia i bardzo mu sie nie podoba rozbudzanie ( mi tez, zaczynam mamrotac, pozniej plakac i z sikow nici. chwilowo noc odpuszczam ale juz szkoda mi naszej pracy i chcialabym tez sprobowac. podzielicie sie sposobami? jak to wyglada? ile razy i mniej wiecej kiedy robicie siczki zeby osiagnac sucha pieluche?