a jak z tym splotem? Przecież przy skosnokrzyzowym wzór na obu stronach jest taki sam? czy się mylę?
dziewczyny wybaczcie,ale z ciekawości zapytam: co to za polityka nie napisać w recenzjach nazwy producenta chusty,czy też firmy,tylko pierwszej litery?
o co tu chodzi?
przepraszam za offtop.
net mi znów zabrali...
a ja pasiak tylko macałam i dramatyczny był w dotyku. Za to ta druga chusta, w peonie czy jakie to są tam te kwiatki, jest zupełnie i kompletnie inna niż pasiaki. Już pisałam raz jej recenzję, teraz tylko dodam opinię po noszeniu jej pprzez kilka miesięcy (oczywiście nie codziennie):
wypranie tej chusty to ABSOLUTNY, BEZWGLĘDNY, OBOWIĄŻKOWY OBOWIĄZEKinaczej ani się nie da w niej nosic bez klamerki na nosie, ani dobrze dociągnąć.
Nadal uważam, że:
- w dotyku jest jak Chimparoo Jazz
- w trudności wiązania jest jak Zara
- w grubości jest jak hmmm, jak chusta Womaragrubsza niż pasiaki vatka ale się tak nie "mechaci"
- raz zawiązana i dobrze dociągnięta będzie trzymać długo i mocno nawet zawziętego wierzgacza
ABOSULTNIE I BEZDYSKUSYJNIE NIE NADAJE SIĘ DLA OSOBY, KTÓRA DOPIERO ZACZYNA swoją przygodę z chustami. Ale jako druga czy trzecia, jest jak najbardziej w porządku.
Zważywszy jeszcze na cenę (ok 110zł) jest OK.
Uwaga! powyższa recenzja dotyczy wyłącznie chusty w kwiatki a nie pasiaków!!!
Jestem po testach Zosinowego pasiaka. Kolory mnie powaliły, super energetyczna chusta, i bardzo szkoda, że jednostronna. O metkach już Mayka pisała. W dotyku chusta zupełnie inna niż te, które do tej pory miałam w dłoniach. Nieprzyjemnie płaska i sztywna, mimo że byłam któraś tam w kolejce i na pewno materiał ostatnio trochę pracował.
Bardzo trudno mi się ja dociągało. Faktem jest, że po porodzie mam słabe ramiona i cięzko mi w ogóle dociągać, ale Womar był najtrudniejszy ze wszystkich szmat. Za pierwszym razem tak mi nie poszło, że nie miałam już ochoty motać jej po raz drugi.
Zawiązana trzyma b. mocno, nic mi się nie luzowało. Nosiła średnio wygodnie, ale nie wiem, czy to wina chusty, czy wiązania - z kieszonką dogaduję się tak sobie.
Nie jestem też kategorycznie przekonana, że to nie jest chusta dla początkujących. WIele razy o jakichś chustach mówi sie, że jak od niej się zaczyna i na niej się nauczy, to już każdą inną się zawiąże bez problemu. Może to taki rodzaj chusty?
I w sumie szkoda mi, że ona jest taka sobie, bo te kolory mnie urzekły, może by ktoś inny wypuścił takiego pasiaka jeszcze?
Karolino, dzięki za możliwość testowania![]()
wspieram w rodzicielstwie
Doradczyni Noszenia ClauWi®
Doradczyni po kursie podstawowym Die Trageschule ®
no to teraz kilka zdań ode mnie...
kolory fajne,bardzo energetyczna i optymistyczna taka na lato w sam raz,to,że jednostronna-no cóż pewnie koszty produkcji niższe
dotykowo-o rany,płótno na leżak...sztywna strasznie
dociąganie-bardzo ciężko,wyjątkowo niewspółpracująca chusta ale jak już sie dociągnie to trzyma,nic nie osiada,nie luzuje się
komfort noszenia marny,wpijała się strasznie w ramiona...
zdecydowanie najgorsza chusta w jakiej miałam okazję nosić i zdecydowanie nie nadaje się dla osób które noszenie zaczynają
zosina-dziękuję za możliwość testowania![]()
starsza 27.11.2008
młodsza 28.12.2010
-Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński -A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.