Swiezo po rozmowie z Petra, producentka manduki:

Istotnie, zdarzyla sie mala partia czerwonych nosidel z wada polegajaca na tym, ze gorna czesc paskow zostala przeszyta nie takiej jakosci nicia, jak to bylo zamawiane. O wadzie Wickelkinder dowiedzialo sie dopiero po sprzedaniu tej partii. Po sprawdzeniu, na czym polega wada Wiceklkinder jest pewne, ze sytuacja taka nie wplywa na bezpieczenstwo nosidla: poniewaz pasek sklada sie z dwoch czesci - tej, ktora jest wypelniana i sie mogla nadpruc i niewypelnianej, ktora jest wlasciwa czescia nosna.

Petra prosi, aby osoby, ktorych manduki wykazuja tego rodzaju wady odeslaly je na adres wickelkinder, gdzie zostana naprawione i na koszt firmy odeslane z powrotem do wlasciciela.

o