no wlasciwie to zgubilam. Biegalam po miescie z wozkiem i chuste mialam zapakowana na dole w koszyku. Wszystko szybko, bo mnostwo rzeczy do zalatwienia. Biegiem lekarza, apteki, urzedu...biegiem do tramwaju, wsiadam, patrze na wozek, a tam nie ma chusty aaaaaa. Wysiadam na nastepnym przystanku i wracam. Na przystanku przy wsiadaniu nie ma, na wrtepach dalej nie ma, na nastepnej przecznicy nie ma. ide dalej. Nastepna przecznica i nic. Psiocze pod nosem -Co mnie pokusilo , zeby do koszyka wlozyc (zazwyczaj mam ja przy plecaku zamotana) -i nagle jest lezy sobie rociagnieta na chodniku. Jest. UFFFFF. Dobrze, ze ludzie nie znaja ich wartosci.



Odpowiedz z cytatem
lepiej?







czterech Aniołków[*][*][*][*] Igora (2013) 
