Witam, od przedwczoraj podczytuję to forum, w szczególności ten wątek. Mam prawie rocznego synka, używamy jednorazówek, ale od pewnego już czasu chodzi mi po głowie, że duży jest i nie będzie wiecznie w pieluchach chodził. W związku z powyższym chciałabym przejść na pieluszki materiałowe, żeby czuł, że ma mokro. Mam sporo odziedziczonych pieluch tetrowych i postanowiłam je wykorzystać, na razie tak tylko po domu, a na spacery i na noc nadal jednorazówki (chyba, że się wciągniemy ) Po przeczytaniu forum wiem już, że potrzebne mi będą jeszcze papierki i otulacz. Papierki znalazłam, najtaniej chyba wychodzą te z pieluszkarni 200szt. za 19zł. Waham się tylko co do otulacza. Dzieć jest mocno raczkujący i chodzący przy meblach, bardzo ruchliwy. Początkowo chciałam kupić otulacz imse vimse z PUL i bawełną, ale teraz już nie wiem, czy nie lepiej i taniej wyjdzie uszyć polarkowy, zwłaszcza, że trzeba ich kilka. Brałam też pod uwagę wełniany ręcznie robiony, ale trochę kłopotliwy w pielęgnacji może być. I już sama nie wiem, co wybrać. Zwłaszcza, że chciałabym, jak zrobi się ciepło, ganiał w samej pieluszce z otulaczem + koszulka, więc nie wiem, czy jest sens inwestować w otulacz PUL, w którym dzieciowi może być za gorąco (?). No i rozmiar, wziąć taki na styk, czy rozmiar większy (dzieć waży ok. 12 kg). Pomóżcie, dobre kobity zwłaszcza, że przejścia na wielorazówki nie uniknę bez walk z obiema babciami, więc postanowiłam poddać się walkowerem (moja mama wychowała nas na tetrze - również moją najmłodszą siostrę - obecnie 11-letnią - i ciągle mnie na tetrę jako synonim wielorazówki namawia; teściowa z kolei kupiła już nocnik i nie może doczekać się, kiedy będzie używany - sama była wychowywana na EC (ponad 50 lat temu!) + tetrze - i w ten sposób również wychowywała swoich synów, mam wrażenie, że się trochę dziwi, czemu dziecka jeszcze na nocnik nie wysadzam).