Ja chusty nie brałam i nie wyobrażam sobie noszenia zaraz po porodzie. Poród miałam mega lekki, od razu po odbębnieniu dwóch godzin poszłam pod prysznic itd. Ale czułam, że nie jestem w pełni sił i bałabym się nosić dziecko. Jak w trzeciej dobie wzięłam młodą na korytarzu na ręcę, to sie pielęgniarki na mnie darły, że mam ją odkładać do wózka(szpitalnego, taki dla noworodków). I przyznaje im rację- chodzi o to, że matce może się zakręcić w głowie , o upadek nietrudno i tragedia gotowa. Karmiłam na lężąco