[/quote]

We wszystkich artykułach na temat kangurowania jakie czytałam było napisane że polega ono na CIĄGŁYM kontakcie skóra do skóry, matka chodzi, siedzi itp. Zamiast inkubatora.
Na jakiejś stronie widziałam nawet wcześniaka w kandze [/quote]

widzieć to ja różne rzeczy widziałam

duzoz ależy od tego co mamy na myśli mówiąc "wcześniak". bo jest różnica pomiędzy wcześniakiem urodzonym w 28 tygodniu, a takim urodzonym w 35.

wielu wcześniaków nie da się nosić chodząc, bo są podłaczone po aparaturę specjalistyczną...z moich doswiadczeń z oddziałami wcześniaczymi wynika, że mało jest przypadków gdzie inkubator da się całkowicie wyeliminować.

poza tym nie wyobrażam sobie noszenia dziecka (w sensie intensywnego chodzenia z nim), które waży 800-900 gram... te dzieciaczki trzeba praktycznie cały czas obserwawać, czy nie wykazują oznak stresu, a te mogą być bardzo subtelne.

jak już powiedziałam, podzieliłam się swoją wiedzą i odczuciami, ale na pewno nie odważyłabym się niczego radzić bez konsultacji z lekarzem.