Dziewczyny, to nie jest tak, że Ellevil ma w nosie klientów, Benedicte- właścicielka bardzo martwi się jakością chust i dlatego zmieniają tkalnie, trwa to długo bo cały proces ma miejsce w Indiach i na odległość trudno jest wszystko sprawdzić i ocenić. Teraz podpisali umowę i miejmy nadzieje, że nie będzie już błędów tkackich, dziur itp przykrych spraw a wełenki będa zachwycać nie tylko uroda ale i jakością, staram się w to wierzyć![]()




Odpowiedz z cytatem