nooo nieźle... gratki za dobre oko![]()
a co do prania ja bym wygotowała w 90 wszystko i jeszcze bym zalała wrzątkiem z kwaskiem na nocradykalnie ale była bym pewna że niema syfu już żadnego
![]()
nooo nieźle... gratki za dobre oko![]()
a co do prania ja bym wygotowała w 90 wszystko i jeszcze bym zalała wrzątkiem z kwaskiem na nocradykalnie ale była bym pewna że niema syfu już żadnego
![]()
Poznań w chuście zaprasza!!!
a ja bym pusciła w mojej prali z silver nano;D
gratulacje!
a potem zamiast pula wyjęła zniszczonąszaroburą szmatę. ludzie, jedwabny stanik po kolezance też byście uprały na 90???? chyba swiat poszedl na przod, po to jest nappy fresh i inne dodatki ANTYBAKTERYJNE zeby sie nie pierniczyc z 90st.. zwlaszcza ze pieluchy maja na metce nierzadko 40st max
O szczęściara! Formowanki wyprałąbym w 90 st otulacze 60. Prałam bambusy w 90 i nic się nie działo. Ale odpowiedzilności nie biorę
Mąż obiecał że przyniesie z pracy jakiś środek do dezynfekcji narzędzi chirurgicznych, robi się roztwór i moczy. Podejrzewam że po takim zabiegu żadne bakterie wirusy itp nie mają szans.
Mikrozydy, sekusepty i inne wirkony sa do moczenia narzedzi / mycia powierzchni itp, nie ciuchow, a tym bardziej pieluch. Ja bym bynajmniej tego pozniej na pupcie wlasnego dziecka nie zalozyla.
Rozumiem ze maz pracuje gdzies w szpitalu, to niech Ci te pieluchy wysterylizuje, tak bedzie latwiej![]()
Ostatnio edytowane przez Tau777 ; 01-02-2011 o 11:38
no co jak co ale autoklawu to pul raczej nie przeżyje...
Bez przesady, ja tak jak erithacus - one są zdezynfekowane więc nie bać się bakterii (zwłaszcza, że pieluszki nowe...) a tylko chemię wypłukać porządnie, ja bym na dwa cykle wrzuciła z dodatkowym płukaniem i finito - pytanie czy się zapachu pozbędziesz, bo ja czasem jak coś upoluję w lumpku to muszę z zapachem walczyć...
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
W szpitalu to chyba odpada sterylizacja bo mają plastikowe napy więc wysokiej temperatury nie wytrzymają
sterylizacja odpada,bo w ok 320 stopni nic z tych pieluch nie zostanie,i o napy wcale nie chodzi.
ja bym po prostu 2 razy puscila na 60 stopni z jakims dodatkiem anbakteryjnym.
bez przesady jak kupuje ciuchy czy dla siebie czy dla Zuzy w lumpku to piore normalnie i tyle.widomo pielucha na tylku to te 2 razy starczy,takie moje zdanie.
Zu(09) ZO (* 13) Bru(14)
ja to jakas do tylu jestem, ale wypralabym pieluchy ze dwa razy w 60stopniach z duza iloscia nappy fresh, tym bardziej,ze one nowe. A wczesniej ze dwa plukania, co by sie pozbyc ew chemikaliow, kotrymi moglyby byc posypaneWbrew pozorom moje drogie b wysoka temp niszczy bambusik i juz taki mieciutki nie jest. Plus czesto sie kurczy;D Bawelna organiczna za to fajniej sie pierze w b wysokich temp
![]()
Pula tez jakos nie trzeba strasznie odkazac....
I w ogole, gratuluje znaleziska!!
Szkoda,że nei ma fotek.![]()