Tez wolę grubsze - poduszkę na ramionach bo wygodniej, ale reszta... lepiej mi się nosi jak cos ładne
do dzis pamiętam jak mi sie podobalo nino miodowo-szafranowe na czarnym tle....ach... no ale ja lubię wełnę co tam - kocham i już! len też, konopii nie mialam - i nie wiem czy w koncu mi dane bedzie, jedwabiu tez nie - bawelna mnie rozczarowala - inka i lana, za to genialnie się nosiło LL bawełne, bambus zresztą też
a skoro chuścioszek w drodze to mi się znowu chce probowac, probowac, probowac - takie tam zboczenie no, niektorzy po prostu lubia szmaty, i już!