Tez wolę grubsze - poduszkę na ramionach bo wygodniej, ale reszta... lepiej mi się nosi jak cos ładne
do dzis pamiętam jak mi sie podobalo nino miodowo-szafranowe na czarnym tle....ach... no ale ja lubię wełnęco tam - kocham i już! len też, konopii nie mialam - i nie wiem czy w koncu mi dane bedzie, jedwabiu tez nie - bawelna mnie rozczarowala - inka i lana, za to genialnie się nosiło LL bawełne, bambus zresztą też
a skoro chuścioszek w drodze to mi się znowu chce probowac, probowac, probowac - takie tam zboczenieno, niektorzy po prostu lubia szmaty, i już!




Odpowiedz z cytatem
i Dzidzionga


chust i widzę różnice, i jak napisała Magda nie domieszka ma znaczenie, po prostu każda chusta jest inna. Np. indio 50% eibe a rozek to zupełnie inna bajka. Ja uwielbiam jedwab, i nie zgodzę się, że jest tylko dla maluszków, moje dwa ulubione - ptice i indio v1 noszą lepiej niż niejeden len czy konopki.
Jacuś 15/08/2012 


. 10 kilo żywej wagi,pewnie ostatni rok noszenia ,a ja nie wiem...NIC. Kasa ograniczona -trzeba jakiegoś odpowiedzialnego wyboru dokonać
. A to już nie jest moment na pierwsze próby
.Teraz to nie wiem czy tylko lana czy dać sobie na luz z mityczną nośnością
. Ale i tak fajnie się czyta
.




