Właśnie wróciłam do cywilizacji z wakacji w Piaskach koło Krynicy Morskiej i śpieszę zapytać: czy jest tu ktokolwiek z widzianych przez mnie chusto-rodziców?
Normalnie wysyp był: pamiętam dwie Tule, tatę w (chyba) Nati Lirio i mamę z jakąś oliwkową chustą, która zaczepiła mnie zamotaną w różyczki LL![]()



:
Odpowiedz z cytatem




Ja widziałam jeszcze Mamę w hop-tye ze dwa razy - taką śliczną, uśmiechnięta
A może widziałaś parę pomykającą z dzieciakami w przyczepce rowerowej zielonej? Bo my jak nie chustowo, to właśnie przyczepkowo się wyprawialiśmy 




