Znalazłam kilka podobnych wątków... ale nie znalazłam odpowiedzi na moje dylematy, więc zakładam własny.
Nosimy się teraz zasadniczo jedynie w kółkowej. Ale dość intensywnie, bo Młoda wózek raz lubi raz nie, a wychodzić lubimy, więc spacer w kółkowej zaliczamy w zasadzie codziennie (a jak jest ładnie to i częściej). Posiadam jeszcze ergo, ale jakiś czas temu Młoda ku mojej rozpaczyzbuntowała się na noszenie w nim na plecach - więc chwilowo od niego odpoczywamy, mam nadzieję że jeszcze do tematu wrócimy, no ale to za jakiś czas.
Ja kółkową lubię i nauczyłam się chyba dobrze dociągać i w ogóle jest całkiem fajnie... Ale same wiecie, ponad 9kg i obciążenie jednego ramienia to na dłuższą metę jednak komfort taki sobie. Więc się zastanawiam jakby ten komfort zwiększyć. Moja chusta jest szyta z bawelnianej nati. No i sobie wymyśliłam po lekturze forum, że może powinnam zainwestować w coś innego, czyli - domieszka wełny, albo inna chusta... no nie wiem, bazuję wyłącznie na opiniach netowych - babilonia? girasol? Wiem że to się sprawdza przy wiązanych... przy kółkowych też??? wiem też że jest jeszcze kwestia ramienia, niestety nie mam porównania na razie więc ciężko mi powiedzieć. Próbował ktoś różnych kółkowych i może się podzielić?



Odpowiedz z cytatem




Bo prawda jest taka że się nad wiązaną też zastanawiałam, na wypadek gdyby jednak jakimś cudem udało mi się okiełznać Młodą i nauczyć plecaka wiązać 






