Jestem megafanką grzybobrania. Do tej pory, kiedy któres z dzieci było małe, to nie jeżdziłam,albo dreptałam wkoło samochodu. Od zeszłego roku jest inaczej. Już pisałam te apoteozę chusty w zeszłym roku jesienią ,ale chyba na forum gazetowym. Dzięki mojej Babylonii mogłam z kilkumiesięcznym synkiem brac udział w grzybobraniu 'pełną gębą", a raczej "pełnym koszem"![]()
Wczoraj tez bylismy. Dzięki chuście mogłam buszowac po lesie. Oczywiscie,inna sprawa,że brzuch utrudniał mi nachylanie się![]()



Odpowiedz z cytatem















