no tak tak, 2 x zakładam wkładam Alę i dociągam sobie ale... spróbowałam kieszonki. Ja nie wiem albo EWOLUOWAŁAM sama z siebie albo FAKTEM JEST że duże dziecko łatwiej się wiąże. Błyskawicznie zawiązałam a drugim razem ładnie już dociągnęłam. Może to lepsza chusta też? nie wiem.
Teraz katujemy kieszonkęale nasza chusta taka długa, że w kieszonce musze się obwinąć raz jeszcze i z przodu wiązać...
dupka nam pięknie "wpada", no naprawdę podoba mi się.
Chyba kangura (albo takie wiązanie na boki z przekręceniem chusty - nie wiem jak się nazywa) musimy popróbować bo on mi się całkiem dziki wydaje.
co do plecaka - w sumie fakt nie jest taki tragiczny. Chyba UŻYTKOWANIE zawodzi nammnie pije w ramiona..., Ala sprężynuje i nie czujemy się pewnie obie w nim
dzięki za podpowiedzi
a co do włosków Alicji. Z takimi się urodziła)))



ale nasza chusta taka długa, że w kieszonce musze się obwinąć raz jeszcze i z przodu wiązać...

Odpowiedz z cytatem