tajemnica zawodowa pewnie![]()
![]()
![]()
tajemnica zawodowa pewnie![]()
![]()
![]()
Ja bym sobie zrobiła hobbystycznie i towarzysko
Tylko mnie nie stać![]()
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
można sobie dorobić.
"dom to nie miejsce lecz stan"
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
www.chusty-zdw.blogspot.com
Klub Kangura Zduńska Wola
http://slomiana.wordpress.com/
mama-Martyna igi-Ignacy2009Franciszek2012 tata-Rafał
o właśnie Mayetschka - po to też mnie ciągnie na kurs![]()
:/
acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.
Jakiśtam popyt jest, ale żeby to był jakiś wielki popyt to nie powiem...
Raczej w sferze dorabiania sobie i hobby, ew. pogłębienia własnej wiedzy...![]()
Kangurkowo
Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci Chustolandia
![]()
Friends come and go and the world doesn't stop for anybody, so do what you love and never look back.
dla mnie rozszezanie wiedzy na temat hobby a wlasciwie zyciowej pasji![]()
-Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński
-A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.
Odpowiem jak to u mnie było:
wiązałam i motałam siebie i innych, ale nie miałam przygotowania technicznego, wiedzy fachowej o rozwoju dzieci, o dzieciach ze wzmożonym napięciem mięśniowym czy też innych szczególnych potrzebach. Przy każdym motaniu kogoś czułam się odpowiedzialna za to co robię. Odpowiedzialność to wielka, wiec postanowiłam się dokształcić, by móc w pełni świadomie i z odpowiednią wiedzą pokazywać prawidłowe wiązania, odpowieadać nie intuicyjnie a rzetelnie na pytania rodziców itp.
Techniki wiązania, które otrzymałam na kursie to zupełnie co innego niż youtube, czy napisana instrukcja. Nie ujmuję nic instrukcjom (ma się rozumieć innstrukcjom dobrych chust) (youtubowi a i owszem, bo ogromna ilość tam niezych kfffiatków)
Poznałam pewne triki lepszego, łątwiejszego wiązania, których nie da się pokazać obrazkowo
Moje wiązania były poprawne po 3 latach motania, ale z kursu wyszłam z poczuciem innego wymiaru motaniaWiem duuużo więcej o technice motania, małych trikach umożliwiających bardziej poprawne motanie.
Co mi teraz daje ukończenie średniozaawansowanego:
nauczyłam sie pracy z grupą, wiem na co zwrócić uwagę
wiem, ze praca z dużą grupą w chaosie to ogromna odpowiedzialność (dlatego nie robię tego na spotkaniach KK) Moje poczucie dobrze spełnionej misji odbywa się tylko na konsultacjach indywidualnych albo na warsztatach z małą grupą, która tylko w tym celu się spotyka
wiem, ze pomagając innym w wiązaniu - wiem o co chodzi
czuję wielką odpowiedzianość za to, co robię, więc jestem ubezpieczona (i tę więdzę otrzymałam również na kursie)
dochód z tego prawie żaden (u mnie na prowincji), ale jak już pisałam - teraz WIEM co robię, czuję sie bezpieczna w pomocy rodzicom, a lubię wiedzieć co robię.
Nie ujmuję nikomu, kto kursu nie ma. Niech pokazuje, niech pomaga.