Rodzina chustą zauroczona, wszystkim się podoba.
ostatnio dziadek mojego męza mówi, ze widział jak babka niosła dziecko w torbie na plecach (chodziło mu o nosidełko) na co mój teść: "W chuście?"
dziadek mówi, że nie, ze w takim plecaku a teść mu na to, że chusta lepsza, bo niezaleźnie od wielkości dziecka można nosić, a w plecaku tylko określony zakres
Ech, jak to usłyszałam.... słodkie!
Natomiast kilka razy słyszałam, że Staś nauczony na rękach, bo go często w chuście noszę - ni to zarzut, ni pochwała....





Odpowiedz z cytatem
U nas na warszawskich przedmieściach chust mało, widziałam tylko 1 sztukę, wisiadełek ze 3 (bjorny rządzą). Nie ma spaceru, żeby ktoś mnie nie pouczył że "się przyzwyczai". I to wiecie, nie jakieś starsze babcie, ani nawet panie w wieku balzakowskim, tylko młode matki z 2-3 dzieci...













