My mamy, mi się książka podoba, każdy człowiek jak jest wściekły ma czasem ochotę zrobić to czego by głośno nawet nie powiedział, ale tego nie robi ja przynajmniej tak mam...
a ze fajnie się czasem pozłościć.......moim zdaniem ta książka oswaja złośc i pokazuje ze doświadczanie jej jest normalne i nie ma w tym nic złego. Myślę, że w naszym społeczeństwie złość równoznaczna jest z agresją, krzykiem, biciem i trzeba jej unikać.......takie powiedzonka typu "złośc piękności szkodzi", " jaką masz brzydką buzię jak się złościsz", "brzydko się tak złościc" pamiętam z dzieciństwa. A moim córom pozwalam się złościć....nie pozwalam za to być agresywną w stounku do innych, pokazuję ze można ją rozładować w inny sposób