Po zakupy dumnie kroczę,
chuścioch w szyję mnie łaskocze
Gdy gotuję, na mym biodrze
dzieć wyjada kluski szczodrze!
Potem zmywam - syn w podegu
szklanki stoją już w szeregu
Po zakupy dumnie kroczę,
chuścioch w szyję mnie łaskocze
Gdy gotuję, na mym biodrze
dzieć wyjada kluski szczodrze!
Potem zmywam - syn w podegu
szklanki stoją już w szeregu
Ostatnio edytowane przez ostroszyc ; 23-10-2010 o 10:27