Tiramisu - są takie egzemplarze, które z chusty wychodzą tylko na karmienie i przewijanie. O ile chusta będzie dobrze zamotana, można nosić do oporu, najistotniejsze żebyś Ty miała siłę nosić. Na przykład moja Aga to zwierzę wybitnie chustowe, ale pierwsze tygodnie po porodzie nosiłam max godzinę na raz (2-3 razy dziennie), bo ja byłam jeszcze zbyt osłabiona.

Wkładka noworodkowa do Tuli - było już parę razy, nie podlinkuję z telefonu, ale tak w skrócie - nie poleca się. W żadnym nosidle, nawet takim z wkładką, pozycja nie będzie tak dobra jak w dobrze dociągniętej chuście. Jeśli potrzebujesz czegoś na szybko - spróbuj kółkowej, wiązanie z odwróconą krawędzią.