mi sie wydaje,że w naszym tolerancyjnym kraju ciągle pokutuje stereotyp,że jak synek jest całowany,przytulany itd to wiadomo,że będzie gejem.Sorry,ale takie moje zdania.Mój starszak chetnie daje mi buziaki,mówi,że mnie kocha,pomaga w sprzątaniu,lubi ze mną gotować,a jego marzenie to zapisać się na kurs garncarstwa.Co powiedziała daleka koleżanka,że to dobry materiał na geja i trzeba obserwować. a mi to wisi ważne,żeby był szczęśliwy.Tak samo przytulam Bartusia,całuję Go i dodatkowo noszę.