bo jak juz sie tata przekona do chusty, to czasem bardziej jeszcze niz mama - moj teraz twierdzi, ze wozek taki niemeski, nieporeczny, za nisko raczka i w ogole daleko do dziecia i jesli chce z wozkiem, to zebym ja pchala, on najwyzej do chusty wlozy dziecia, jak zaplacze na szczescie ja tez za wozkiem nie przepadam