Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16

Wątek: chustoholim u dzieci

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie chustoholim u dzieci

    Noszę dużo, bo lubię, moje dzieci również lubią być noszone, ale ostatnio... Po prostu mam dość !

    Hania ostatnimi czasy zrobiła się okropnie zazdrosna o Alę. Oczywiście nie ma mowy żebym włożyła Alę do chusty jak Hania widzi. Jest wrzask i awantura. I pierwsze pytanie do Was - myślicie, że jednak dzielić dziewczynom noszenie po równo? Ala też by chciała... Co zrobić? Pomimo awantury Hani nosić Alę? Co z Hanią wtedy? Nie dam rady dwóch naraz nosić. Może nie nosić w ogóle???

    Kolejna rzecz: Hania jest usypiana w chuście/nosidle. Oczywiście jak ja jestem w domu bo jak mnie nie ma to obie są kładzione do wózeczków i idą spać. Jak Hania zaśnie odkładam ją do łóżeczka - z prostego plecaka to łatwe, ale chusta zawsze zostanie pod dzieckiem. No więc zostawiam ją na noc. Ok. 12 jest pobudka - zazwyczaj brałam Hanię do siebie do łóżka i szła spać. Teraz nie ma mowy - daje mi chustę do ręki i każe się nosić. Pół nocy ostatnio nosiłam...Myślałam, że sobie chociaż rano pośpię, ale Hania jak tylko się obudziła rozpoczęła krzyk bo nie była w chuście... I zaczęła mi znosić do łóżka chusty żebym ją nosiła... Nie było mowy, żeby jej nie nosić. Ona nie chce być przytulona tak normalnie - MUSI być w chuście. Dziś już pochowałam chusty, bo mi kręgosłup wysiada, Hania nie waży już 5 kg. Oczywiście wieczorne usypianie nie obyło się bez noszenia - w manduce uśpiłam, ale z manduki z pleców już nie tak łatwo odłożyć do łóżeczka. No i się obudziła... Nie muszę chyba pisać, że natychmiast musiałam ją wrzucić na plecy.. dziś jeszcze Ala czegoś się bardzo wystraszyła i też chciała być noszona... No momentami mam dość.

    Co myślicie, odłożyć chusty i noszenie na jakiś czas? Już takie mam myśli bo nie wiem co robić dalej... Odzwyczajać od zasypiania w chuście? W przypadku Hani to jedyny sposób na uśpienie jej.... Powiedzcie, że dzieci z wiekiem sypiają w swoich łóżeczkach...Że dzieci z wiekiem w ogóle sypiają...
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

  2. #2
    Chustomanka Awatar anmuszka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa Bemowo
    Posty
    1,345

    Domyślnie

    Marto tulam Ciebie. Moje jeszcze nie spi w swoim łóżeczku...

  3. #3
    Chusteryczka Awatar hexi
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    2,349

    Domyślnie

    zasypiaja i spia..z czasem
    i czasem tez warto obie naraz ponosic - da sie - moze nie wiecej iz godzinke ale sie da


    DB PBC

  4. #4
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie

    Marta w końcu zaczną sypiać, wszystko przejdzie, zobaczysz, jeszcze będziesz chciała ponosić a one uciekną.
    Ja Karolę nosiłam również bardzo dużo, był czas że motałam rano ok.9 zdejmowałam ją na obiad ok 13 i motałam znowu do wieczora, zdejmowałam ją tylko na jedzenie, ona w ogóle była bardzo mamusina i potrzebowała dużo bliskości może podobnie jest z Hanią, tylko faktycznie ty masz jeszcze Alę i trudno się rozdwoić, niestety nic nie poradzę pod tym względem. Jedno jest pewne to przejdzie, minie musisz tylko uzbroić się w cierpliowść.

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    no niefajnie masz, nie zazdroszcze
    u mnie nie bylo az takiego chustocholizmu, ale powiem ci, ze wokolicach 2,5 roku spitalala przede mna jak z chusta szlam w jej strone

  6. #6
    Chusteryczka Awatar hexi
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    2,349

    Domyślnie

    u mnie chustoholizm byl - przeszedl w uciekanie kolo 2 lat i wrocil razem z mlodszym bratem wiec ostatnio zdaza mi sie 33kg tachac


    DB PBC

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    patrzę na suwaczek - widzę, że Twoje dziewczyny duże już są, nie dziwię się, że kręgosłup Ci siada. może to okresowe, skoro do niedawna wystarczyła jej Twoja bliskość "stacjonarna"? może jest chora, idą jej zęby?
    jeśli nie, to może spróbuj podjąć nieśmiałą próbę zmiany przyzwyczajeń, trudno powiedzieć jak zareaguje. dużo da je się wytłumaczyć? bo moja Zośka na tym etapie na zasadzie impulsów działała, choć słuchała, to tłumaczenia nie przynosiły skutku, to przyszło koło 20 miesiąca.
    co do spania u siebie, Zośka dzisiaj zasnęła u siebie po raz pierwszy, szczęśliwa, że ma swoje własne piękne łóżeczko (nie wiem jak będzie dalej, ale cieszę się, że dziś było bez płaczu). w grudniu skończyła 2 lata. wcześniej podejmowaliśmy pewne próby, ale widać było, że w ogóle nie jest na to gotowa, płakała.

    edit - aha, przez chustą ucieka od ładnych kilku miesięcy, a wcześniej wymagała częstego noszenia. czyli jak widać mija
    Ostatnio edytowane przez Liv ; 02-01-2011 o 22:39
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  8. #8
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hexi Zobacz posta
    u mnie chustoholizm byl - przeszedl w uciekanie kolo 2 lat i wrocil razem z mlodszym bratem wiec ostatnio zdaza mi sie 33kg tachac
    o kurde, podziwiam. Ja dam radę z dwoma nie dłużej niż 5 minut... Bo oczywiście siedzenie nie wchodzi w grę, muszę chodzić...

    Cytat Zamieszczone przez zosinamama Zobacz posta
    patrzę na suwaczek - widzę, że Twoje dziewczyny duże już są, nie dziwię się, że kręgosłup Ci siada. może to okresowe, skoro do niedawna wystarczyła jej Twoja bliskość "stacjonarna"? może jest chora, idą jej zęby?
    może i zęby, ale ja mam podejrzenie, że to coś innego. Ostatnio byłyśmy w szpitalu, tzn. na początku była tylko Hania a Ala była w domu, Ala dołączyła do Hani po 3 dniach. Ale zanim obie wylądowały w szpitalu to Hania była w szpitalu z tatą - ja kursowałam pomiędzy szpitalem a domem, w nocy zostawał Marcin z Hanią. A wynikało to z tego, że Hania to była zawsze córeczka tatusia, zresztą pierwszej nocy jak z nią byłam w szpitalu to strasznie płakała, bo do tatusia chciała. Od pobytu w szpitalu się wszystko odwróciło. Hania stała się potwornie zaborcza i zazdrosna jeśli chodzi o moją osobę. A Ala też mamy potrzebuje... I wiecie dopóki Hania nie widzi chusty jest w miarę ok, jak tylko ma chustę przed oczami od razu musi być zawiązana. Choć dziś było apogeum - chusty nie widziała,a podchodziła do miejsca gdzie zazwyczaj leżały i tłumaczyła mi, że nie ma. Chciałam ją przytulać tak normalnie w naszym łóżku, bez chusty, nawet mowy nie było... No po prostu chustoholizm

    [QUOTE=zosinamama;1003367] nieśmiałą próbę zmiany przyzwyczajeń, trudno powiedzieć jak zareaguje. dużo da je się wytłumaczyć? bo moja Zośka na tym etapie na zasadzie impulsów działała, choć słuchała, to tłumaczenia nie przynosiły skutku, to przyszło koło 20 miesiąca. [QUOTE]

    jest dokładnie tak samo
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

  9. #9
    Chusteryczka
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    2,769

    Domyślnie

    Marta współczuję... u mnie też przez pewniem czas Kostka zasypiała tylko w chuście... ale teraz do skutku głaskanie, tłumaczenie... i staramy sie jednak kłaść ją do łóżeczka... i tak później budzi sie na pierśc i częśc nocy z nami przesypia, bo nie chce mi się Jej odkładać, ale ja nie o tym.
    Twoje dziewczyny sa już na tyle duże, że myślę, że zrozumieją, jak im wytłumaczysz, że od tej pory bedzie przytulanie, Twoja (lub męża) obecność, czytanie bajek itp.
    w każdym razie trzymam kciuki za owocne zasypianie bez chusty.
    K. 2009M. 2012

  10. #10
    Chustoguru Awatar petisu
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Zielona Góra
    Posty
    8,828

    Domyślnie

    Pomijając fakt szpitala, to czy to nie jakiś etap czasem? U nas co prawda nie chustocholizm, ale Milka najchętniej by mi z rąk nie schodziła ani na chwileczkę. Nie jest chora, żeby nie dręczą, ale wisi na mnie non stop.
    www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
    gugu-gaga.pl na Facebooku

    Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.

  11. #11
    Chustoguru Awatar grimma
    Dołączył
    Sep 2007
    Miejscowość
    joli bord - warszawa
    Posty
    6,105

    Domyślnie

    szpital wydaje mi sie winny
    i chorobai
    "za każdym razem, kiedy sprawiasz przykrość swojemu dziecku, powinieneś wrzucić do skarbonki dolara na jego przyszłą terapię"

  12. #12
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez petisu Zobacz posta
    Pomijając fakt szpitala, to czy to nie jakiś etap czasem? U nas co prawda nie chustocholizm, ale Milka najchętniej by mi z rąk nie schodziła ani na chwileczkę. Nie jest chora, żeby nie dręczą, ale wisi na mnie non stop.
    Pewnie jest to jakiś etap, etap totalnie chustowy... Teraz trochę mi szkoda, Hania ma taką zawiedzioną minę, że nie ma chusty...
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

  13. #13
    Chusteryczka Awatar czuszka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    WrocÂław
    Posty
    1,638

    Domyślnie

    trochę współczuję bo bartek tez taki się zrobił teraz chustowy mocno po chorobie. nie chce mi się go tak na okrągło nosić a dwojkę to już sobie nie wyobrażam. ale ja stawaiam na stan pochorobowy, tak jak u nas i mam andzieję ze to szybko minie.
    Emilka - 20.11.2007
    Bartoszek - 30.11.2009


  14. #14
    Chusteryczka Awatar anifloda
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    2,520

    Domyślnie

    Masz specyficzną sytuację, musiałby się odezwać ktoś z bliźniakami. Na pewno nie noś za często dwóch, to prosta droga do katastrofy, kręgosłup masz jeden i będzie Ci jeszcze potrzebny. I wydaje mi się, że powinnaś postawić granice, wiem że to nie jest łatwe, ale dziewczyny są już spore i naprawdę szybko zrozumieją, jeśli wprowadzisz zasadę, że np. w nocy nie nosimy, choć pierwsza noc może być ciężka. Noszenie ma być przyjemnością i dla matki i dla dziecka.

    A propos noszenia w nocy. Miłka dzisiaj miała ciężką noc, wzięliśmy ją do łóżka, godzinę się ciskała, nie mogła sobie znaleźć miejsca, po czym zasnęła mi na plecach (bo leżałam na brzuchu) w pozycji idealnej żabki.
    Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)

    W Poznaniu też nosimy!
    anifloda kontra nitki

  15. #15
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    mnie się wydaje że szpital,choroba i etap mamusiowości.moje w tym wieku miały ( Maryla ma 18miechów, więc to trwa) etap nie schodzenia z matki i ten etap przeżywam łatwo,bo cały czas na mnie, wisi młoda jak kiedyś starsza wisiała.poradziłabym Ci dać to czego młode chce,ale masz dwoje na raz i to w żadnym razie nie jest łatwe,musisz byc wyczerpana.miałam czas,że jedno w chuście,drugie w wózku jednocześnie usypiałam,ale zawsze dało się to z chusty odłożyć choć na jakiś czas.
    wg. mnie Hania ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa przez ostatnie wydarzenia i jako że może być bardziej wrażliwa niż Ala,gorzej to znosi,ale też wyraża to najprościej.chusty kojarzą jej się z Twoją bliskością lub bezpieczeństwem po prostu i dlatego ich żąda.
    jeśli nie możesz tego pogodzić to trzeba by wymyśleć inny sposób na zapewnienie jej tego uczucia bezpieczeństwa.na pewno nei może mieć chust w zasięgu wzroku i rączek,szczególnie w nocy.
    przypomina mi to trochę uzależnienie Marysi mojej od smoczka,smoczek wyrzuciliśmy,ale daliśmy jej w zamian wspólne spanie i ciągłe zajęcia w dzień.
    zresztą Maria też była uzależniona od spania w chuście,więc po prostu schowałam chusty i po dwóch dniach płacz się skończył,ale w dzień i w nocy spala w naszym łóżku.
    na pewno to przejdzie ale jej potrzeba czasu,przeżyła trudny okres i gorzej to znosi niż siostra.
    trudna sytuacja

  16. #16
    Chustofanka
    Dołączył
    Mar 2009
    Posty
    353

    Domyślnie

    Ja bym schowała chusty i wyciągała tylko jak mąż będzie mógł nosić równolegle. Myślę, że to jest też etap zazdrości. U mnie tak było, tylko wtedy byłam jeszcze nie chustowa.
    Mój chuścioch zaczął uciekać jak tylko zaczął chodzić i z wiekiem jest coraz gorzej (to znaczy coraz bardziej się broni).
    A hamaczki im robiłaś? Może będzie to jakaś alternatywa.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •