Nosiłam, noszę i nosiłabymSpacery byłyby dużo rzadsze, bo Gaia dostaje ataków płaczu w wózku, a na spacerówkę jeszcze trochę za mała, noszę ją na rękach przed zaśnięciem i kołyszę. Oczywiście bez chust byłoby trudniej
![]()
Żałuję że nie znaliśmy chusty wcześniej, tylko we Włoszech na ciasnych chodnikach głowiliśmy sie jak przejechać z wózkiem![]()



Spacery byłyby dużo rzadsze, bo Gaia dostaje ataków płaczu w wózku, a na spacerówkę jeszcze trochę za mała, noszę ją na rękach przed zaśnięciem i kołyszę. Oczywiście bez chust byłoby trudniej 

Odpowiedz z cytatem