Ja ostatnio noszę w Manduce albo w kółkowej. Długie wiązanki przestały być wygodne odkąd Basia coraz cięższa i mobilna. Sprawdza się to, co łatwo założyć. Na krótkie noszenie kółkowa jest ekstra, bo można w niej pokarmić dyskretnie, a B. lubi przyciamkać się na chwilę w różnych okolicznościach i do tego może służyć jako uprząż. Wczoraj w kościele żałowałam, że nie wzięłam mojej kółkowej, bo Basia wprawdzie całą mszę biegała po kaplicy, ale miała chwilę, w której chciała pierś. Potem znów biegała![]()
BTW potrafi już pokonywać niezłe dystanse na piechotę![]()



Odpowiedz z cytatem