polar można uciachac. Nie pruje sie.
polar można uciachac. Nie pruje sie.
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
ale o jakie ustrojstwo chodzi?
Bylam: ulisia
zapewne o taki 'kołnierz' do przełożenia przez głowę dziecka, zapinany jest na suwaczek. Ma za zadanie chyba chronienie od chłodu karczek i z przodu rączki. Może nie wygląda najlepiej i trochę zawadza momentami, ale w większy mróz mam właśnie wrażenie że dobrze spełnia swoją funkcję, bo rękawiczek żadnych nie zakładam i młody ma ciepłe rączki nawet po dłuższym spacerze.
de la Vega 08.07.2010
Dzidźka 09.07.2015
IMO bardziej przeszkadza niże służy - no ok może do nakładana na karczek, ale montuje to się ciężko (chodzi mi o zakładanie całego polarka na dziecko i potem jeszcze tej szmaty)z, po przełożeniu przez głowę i zapięciu suwaczka trzeba to jeszcze pod polar wpakować, osłania w zasadzie to połączenie matka-dziecko bo na karku to w zasadzie kaptur leży a dziury i tak wioną po bokach przy mojej małej chuścioszce, przy starszym dziecku to już nie wiem... I czemu rączki ma grzać? Rączki to ma delikwent pod chustą, a nawet jak dziecko siedzące to zostawiacie ręce wolne pod polarem? Pytam bo ja nawet mojego prawie dwulatak z rączkami schowanymi noszę... To powinno być jak golfik albo z jakiejś elastycznej dzianiny albo inaczej pomyślane, jakieś zakładki obszyte dookoła a nie taki fartuch... Może obfocę w wolnej chwili to pokażę w czym rzecz dla niewiedzących...
Im dłużej w tym polarku chodzę tym bardziej jestem przekonana, że autorka projektu nie jest chustonoszką a jedynie krawcową...![]()
NO ale nie mam nic lepszego a darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby...
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl