Do tej pory nosilam glownie w leosiu, kocham go za jego miekkosc i myslalam,ze to jest ta jedna jedyna, niezastapiona, do konca zycia chusta. Jednak odkad zaczelam wiazac plecaczki zaczelo mi brakowac paru centymetrow pod paszkami Kajtka i chocbym nie wiem jak sie starala i dociagala zawsze czulam luz. Myslalam,ze to moja nieudolnosc, ale dzis sprobowalam Babylonie - co za roznicaUdalo mi sie zawiazac plecaczek bez najmniejszego problemu, zero luzu, pasy dochodza pod same paszki i zdalam sobie sprawe z tego,ze Wielki Leon jednak ma wade - jest za waski. Zamowilam dzis indio,ale z tego co wiem tez do najszerszych nie nalezy. Poszukuje wiec teraz nowej szerokiej chusty. Mozecie polecic cos fajnego kolezance w potrzebie
![]()



Odpowiedz z cytatem